Wdzięczność zbliża nas do Boga i człowieka

 |  Katarzyna Pawłowska  |  Życie Kościoła
 
Wota obok obrazu Matki Bożej Królowej Rodzin w Trokielach
Wota obok obrazu Matki Bożej Królowej Rodzin w Trokielach

Często w świątyniach katolickich – między innymi obok obrazów lub figur – wiszą metalowe przedmioty w kształcie serca, ręki czy nogi. Obok nich może znajdować się różaniec lub biżuteria, podobna do korali. To są woty. Do ich ofiarowania jako formy wdzięczności zachęca ks. kanonik Jerzy Biegański, kustosz sanktuarium w Trokielach.
    Od niedawna w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trokielach, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin, można nabyć osobliwe wota w kształcie serca. Jak dzieli się ks. Jerzy Biegański, proboszcz parafii, „wota to jedno z najciekawszych zjawisk, jakie możemy zobaczyć w sanktuarium pielgrzymkowym. Są to przedmioty przedstawiające pewną intencję modlitwy lub wysłuchaną modlitwę. Na takich symbolach zwykle widnieje imię osoby składającej wotum, prośba o określoną łaskę lub dziękczynienie za nią. I to jest świadectwo ludzkiej pobożności”.


    Z historii wotum
    Zwyczaj ofiarowywania darów wotywnych rozwijał się równocześnie z kultem świętych, męczenników i ascetów, którzy byli postrzegani jako pośrednicy między Bogiem a człowiekiem. Ten zwyczaj przyszedł do religii z kultury antycznej. Pochodzi z około 3 tysięcy lat p. n. e. W starożytności znane były wota naturalne (roślinne i zwierzęce), a także w postaci szat i biżuterii, broni i monet, narządów ludzkiego ciała, które były wykonane z gliny, terakoty, brązu i ołowiu, rzadziej ze złota lub srebra. W starożytności pogańskiej, zwłaszcza w Grecji i Rzymie, dar wotywny był znany jako dar symboliczny (łac. vovere – ślubować, ofiarować) składany bóstwu w intencji pomocy choremu człowiekowi, a także jako wyraz wdzięczności.
    W starożytnej Grecji wota dzielono na dwa rodzaje: ikesia (dar złożony w celu otrzymania łaski) i soteria (dar złożony za otrzymaną łaskę). Chrześcijanie przyjęli starożytną tradycję i dostosowali ją do kultu Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i świętych. Ofiarowane wota zawieszano w kaplicach i kościołach, a także w sanktuariach.
    W średniowieczu popularne były wota woskowe (np. kawałki wosku, świece, wieńce i pierścienie, nici woskowe o różnych rozmiarach, które zostały przyniesione w celu ratowania przed groźbą wojny lub epidemii, kosztowne figury woskowe, które przedstawiały konkretną osobę). Z kolei srebrne wota pojawiły się najpierw w Europie, a później w Ameryce Południowej w postaci blaszek i plakietek, które miały kształt ofiarników, zwierząt gospodarskich, narządów ciała i symboli; również takie wota były malowane na desce, płótnie i ścianach.
    Jeśli mówimy o znaczeniu, to na przykład wota w postaci oka są związane z chorobami wzroku w ich szerokim rozumieniu, z prośbą o pomoc w bólach głowy i chorobach psychicznych. Wota w postaci stopy lub nogi symbolizują prośbę o uzdrowienie lub ideę pielgrzymki. Wota w formie różańca – dziękczynienie za miłosierdzie otrzymane poprzez modlitwę różańcową, którą odmawiała pewna osoba. Rzadszą formą darów wotywnych są posągi lub małe budynki. W historii czasami na takim darze występują litery GR, co oznacza „Grazia Ricevuta” (z wł. „łaska otrzymana”).
   
Przykłady wotów obok obrazu Matki Bożej Kongregackiej w katedrze grodzieńskiej
Przykłady wotów obok obrazu Matki Bożej Kongregackiej w katedrze grodzieńskiej

    Wota w trokielskim sanktuarium
    Na Grodzieńszczyźnie w trokielskim sanktuarium obraz Matki Bożej również jest upiększony wotami błagalnymi i dziękczynnymi za wysłuchane prośby. Wśród nich są zarówno różańce, jak i symboliczny wizerunek różnych części ciała – i wszystkie, jak uważa ks. Jerzy Biegański, „podkreślają znaczenie misji Najświętszej Maryi Panny”.
    W czasie posługi kapłana w sanktuarium (od 2018 roku) ofiarowano również kilka darów wotywnych: „W zasadzie przez te cztery lata wota składano jako podziękowanie za coś. Matka Boża Trokielska pomagała w konkretnych sytuacjach, a człowiek w ten sposób wyrażał swoją wdzięczność”.
    Aktualnie ksiądz proboszcz zbiera świadectwa wysłuchanych próśb i cudów. „Przez długie lata wielu wiernych otrzymywało od Matki Trokielskiej pewną łaskę uzdrowienia: fizycznego, psychicznego lub duchowego. W tej chwili mam około dwudziestu świadectw, które wierni wysyłali w ciągu trzech lat. Istnieje pomysł, aby zebrać ich jeszcze więcej i udostępnić innym, aby obudzić wiarę ludzi. Są tacy, którzy otrzymali uzdrowienie, ale zapomnieli podziękować Matce Bożej. Jeśli nie odczuwamy wdzięczności, prowadzi to do oddalenia się od Boga i innych ludzi”.
   
Wota, ofiarowane Matce Bożej, w trokielskim sanktuarium
Wota, ofiarowane Matce Bożej, w trokielskim sanktuarium

    O spełnionych prośbach
    Dzieląc się historiami wiernych, którzy przybywali, aby modlić się w sanktuarium w Trokielach, ks. Jerzy wspomina przypadek, w którym podczas pandemii regularnie modlił się w intencji jednej osoby, która była bliska śmierci. Po kilku miesiącach przyjechała, aby podziękować, ponieważ pozostała przy życiu. „Podczas pandemii było bardzo wiele takich przypadków. Część z nich jest zapisana, część nie”.
    Wśród zgłoszonych historii istnieją również dowody na rozwiązywanie problemów związanych z ciążą. Kustosz sanktuarium opowiada o parze, która miała kilka poronień. W 2018 roku ks. Jerzy wsparł ich i poradził, aby więcej modlitw zanosili do Matki Bożej. Rok później kobieta urodziła dziecko.
    „Jest też historia pary z Mińska, osób prawosławnych, którzy przez długi czas nie mogli zajść w ciążę. Dużo podróżowali po świecie z tą intencją. W końcu przybyli tu, a teraz mają córkę Darię.
    Była jeszcze inna sytuacja, gdy ludzie przyjechali z Grodna, aby modlić się za dziecko. Kobieta trafiła do szpitala, by uratować zagrożoną ciążę. Modlili się na różańcu, potem razem uczestniczyliśmy we Mszy św. w tej intencji. Dziecko przeżyło. Udzieliłem mu sakramentu chrztu, a teraz nawet przyjeżdża z rodzicami do Trokiel do Matki Bożej.
    W 1994 roku sanktuarium otrzymało tytuł Królowej Rodzin – to o czymś świadczy”.
   
Ks. Jerzy Biegański zachęca do wysyłania świadectw o otrzymanych łaskach za pośrednictwem Matki Bożej Trokielskiej. Możesz to zrobić, pisząc pod adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub kontaktując się z parafią za pośrednictwem strony na Instagramie @sanktuaryimatsi.

    O istocie ofiarowania wotum
   Mówiąc o znaczeniu ofiarowania wotum, kapłan zauważa: „Dzisiaj, jeśli nie umiemy dziękować, zaczynamy traktować Boga jak bankomat, i człowieka też jak bankomat: niby jest zobowiązany, jest nam coś winien. Wszyscy jesteśmy żywymi ludźmi. Jeśli ciągle pomagamy, ale nie słyszymy zwykłego «dziękuję», to nie chcemy już pomagać następnym razem lub trudniej jest to zrobić. Bóg chce również usłyszeć od nas «dziękuję». Sens wotum przede wszystkim polega na wdzięczności. Jeśli nie chcemy dziękować Bogu, warto zastanowić się nad swoją wiarą. Jeśli nie dziękujemy osobie, należy również pomyśleć o zwróceniu na nią uwagi i szacunku do niej”.
   
    Redakcja składa podziękowania dla ks. kanonika Jerzego Biegańskiego za nadesłany materiał poświęcony tematyce wotum.

Słowo Życia:  gazeta religijno - informacyjna Diecezji Grodzieńskiej; rok założenia 1997.
Założyciel: Grodzieńska Diecezja Rzymsko-Katolicka; Wydawca: Kuria Diecezji Grodzieńskiej;
Adres: Grodno 230025, ul. K. Marksa 4, tel. (+375) 152 75-64-38; e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Redaktor naczelny ks. Jerzy Marcinowicz. Red. techniczny Jerzy Ławysz
Wersja Internetowa: Alexander Ławysz, Andrzej Miskiewicz

© All rights reserved.
Admining, migration, project and design site - Andrei Miskevich /Jan_Dax/
Back to Top