GRODNO
Niedziela,
19 maja
2024 roku
 

Na służbie Bogu

Ciernisty czy prosty, czyli o długiej drodze do kapłaństwa (4)

Na służbie Bogu


   Brat bonifratra Emmanuel Juran o drodze z placówki medycznej do klasztoru.
Materiał kończy cykl świadectw księży, którzy odnaleźli swoje powołanie po różnorodnych doświadczeniach życiowych.
 

Ciernisty czy prosty, czyli o długiej drodze do kapłaństwa

Na służbie Bogu

Od listonosza do księdza.
Ks. Jan Reichel: „W każdym powołaniu kryje się wielka tajemnica Boża”
Ks. Jan jest rozgadany i ma donośny głos. Każde jego zwrócenie się do ciebie brzmi jak polecenie, a patrząc na parafianki, które nieświadomie wyprostowują się obok swojego proboszcza, nasuwa się wniosek, że byłby dobrym dowódcą. Jednak przed losem kierownika przyszły ksiądz uciekł świadomie. Uważał, że ważny zawód i ważne stanowisko będą utrudniać oddaną posługę w rodzimej parafii.
 

Ciernisty czy prosty, czyli o długiej drodze do kapłaństwa

Na służbie Bogu

Odnalezienie powołania do kapłaństwa ks. Andrzeja Kowszuka jest prawdziwym dowodem aktywnej obecności Boga w życiu człowieka.
Ks. Andrzej Kowszuk: „Powołanie nie da się rozpoznać w danej chwili, ale z perspektywy wypróbowania się w określonej roli”
 

Ciernisty czy prosty, czyli o długiej drodze do kapłaństwa

Na służbie Bogu

Czasami warto kroczyć różnymi ścieżkami, aby odnaleźć własną drogęNiedzielę Dobrego Pasterza w tym roku obchodzimy 25 kwietnia i modlimy się o powołania do kapłaństwa i życia zakonnego. Z tej okazji zapoznajemy się z historiami życiowymi tych księży naszej diecezji, którzy przyszli do seminarium z „bagażem” – stażem pracy, uniwersytetem, relacjami.
Jaką rolę odgrywa doświadczenie życiowe w rozpoznawaniu ostatecznego powołania, przeczytaj w dzisiejszym numerze gazety „Słowo Życia”.
 

Spowiedniki świętej Faustyny Kowalskiej

Na służbie Bogu

Każdy chrześcijanin potrzebuje doświadczonego i wrażliwego kierownika duchowego, zdolnego umocnić w wierze i pomóc w rozpoznawaniu woli Bożej. Święta Faustyna przez kilka lat modliła się o spowiednika, który by pomógł jej w wykonaniu prorockiej misji Miłosierdzia. I otrzymała. W Wilnie jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym był błogosławiony ks. Michał Sopoćko, a w Krakowie – o. Józef Andrasz SJ.
Ksiądz Michał SopoćkoPo raz pierwszy ks. Sopoćko spotkał się z siostrą Faustyną w czerwcu 1933 r. w Wilnie, gdzie był spowiednikiem Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. „Już na początku oświadczyła mi – wspominał ojciec po latach, – że zna mnie z jakiegoś widzenia, że mam być jej spowiednikiem i muszę urzeczywistnić jakieś plany Boże, które mają być przez nią podane”.
    Z „Dzienniczka” wiemy, że s. Faustyna nie od razu się otworzyła swemu spowiednikowi, chociaż był przedstawiony jej Bogiem. Sam Jezus musiał uczyć jej. Posłuszeństwo nie dało siostrze ominąć wolę Bożą. Święta modliła się za swego spowiednika, ofiarowała za niego cierpienia. A on dawał siostrze wiedzę, dzięki czemu ona z miłości do Boga przechodziła wszystkie etapy doskonałości. Ksiądz wzmacniał siostrę i wspierał ją. Wielokrotnie wyrażał myśl, że głoszenie prawdy o Bożym Miłosierdziu jest koniecznością życiową. To właśnie z jego polecenia s. Faustyna rozpoczęła pisanie „Dzienniczka”.
 

Dotknąć tajemnicy powołania

Na służbie Bogu

Na zakończenie Roku kościelnego osoby konsekrowani otrzymali z rąk biskupa swiece

2 lutego w Kościele Powszechnym zakończył się Rok życia konsekrowanego, który został ogłoszony papieżem Franciszkiem z okazji 50. rocznicy soborowego dekretu „Perfecta caritatis” o wznowieniu życia zakonnego. Czy raduje się duch twój?
   Właśnie pod takim hasłem – „Raduje się duch mój” – Kościół przeżywał przeszły rok pasterski. Na nowo odkrywali swoje powołanie osoby, które poświęcili siebie służbie Bogu. Wierni mieli okazję głębiej poznać bogactwo ich charyzmatu i pracy.
W gazecie „Słowo Życia” czytelnikom było zaproponowano „dotknąć” tajemnicy powołania osób konsekrowanych diecezji Grodzieńskiej, przechodząc wraz z nimi tą trudną, ale pełną Bożej łaski drogę. Bohaterowie artykułów dzielili się swoimi wspomnieniami, przeżyciami, marzeniami. Każde świadectwo – niepowtarzalne. W każdej historii – cud Opatrzności Bożej.
 

Bóg jest największą i najlepszą tajemnicą

Na służbie Bogu

ojciec Edward PetelczycDzisiaj swoją historię opowiada ojciec Edward Petelczyc ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.
Blisko Kościoła
    Оjciec Edward urodził się w Grodnie w rodzinie katolickiej. Tata pracował jako kierowca ciężarówki, a matka – w księgowości. Później ona zrezygnowała z kariery zawodowej i całkowicie oddała się rodzinie, w której wychowywała córkę i czterech synów.
    „Od zawsze wartości religijne miały dla moich rodziców bardzo duże znaczenie w wychowaniu dzieci”.Chłopiec został ochrzczony w jedynym działającym wtedy w Grodnie kościele pw. Znalezienia Krzyża Świętego przez księdza infułata Michała Aronowicza. W tej też świątyni po dziewięciu latach przystąpił po raz pierwszy do spowiedzi i Komunii Świętej.
 

Kochać Boga bez żadnych oczekiwań

Na służbie Bogu

ojciec Witali Słuka

Dzisiaj swoją historię opowiada ojciec Witali Słuka z zakonu Pijarów.
Wśród tłumu wiernych
    Ojciec Witali urodził się w Lidzie w rodzinie katolików. Był najmłodszym spośród trojga dzieci. Ochrzczony w Lipniszkach.
    „Pierwszy sakrament udzielili mi kapucyni. Widzę także w tym znak, dlaczego moje powołanie – zakon”.
    W wieku 12 lat chłopak przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
   „Do kościoła najpierw chodziłem rzadko. Mnie brała ze sobą mama. Zawsze myślałem: po co ja tam potrzebny? Ale pewnego dnia pojechaliśmy do kościoła do Niecieczy. Rozpoczęła się Msza Święta. Nic niezwykłego, aż do momentu czytania Ewangelii. Nie umiał i nigdy nie robił krzyżyków na czole, ustach i sercu. Zauważył to ksiądz, który odprawiał Mszę. I patrząc na mnie zaczął wyjaśniać, dlaczego i jak to robić. Co ja wtedy przeżyłem... Wśród tłumu wiernych mnie zauważył sam ksiądz! Nawiązuję do fragmentu Ewangelii, gdzie Zacheusz wspiął się na drzewo, aby zobaczyć Jezusa i uradował się, gdy Jezus ujrzał go. Myślę, że coś takiego się stało i w moim małym sercu. Jezus wszedł do mojego domu jak do Zacheusza, i tam pozostał”.
 

Bóg kocha mnie bardziej niż ja sam

Na służbie Bogu

ojciec Eugeniusz Gołąb

Dzisiaj swoją historię opowiada ojciec Eugeniusz Gołąb z Zakonu Braci Mniejszych Кonwentualnych.
Z „niedzielnej” rodziny katolików
    Ojciec Eugeniusz pochodzi z Iwieńca z rodziny towaroznawcy i historyka.
    „Wychowywałem się w tradycyjnej «niedzielnej» rodzinie katolików. Przez to, że najbliższa czynna świątynia znajdowała się w Rubieżewiczach, w odległości 60 km od miasta. Tak się otrzymywało, że liturgię można było przeżywać tylko na święta i uroczystości. Mimo to, rodzina zawsze modliła się, jeździła na Mszę św., obchodziła święta religijne – czyli starała się żyć z Bogiem. A z czasem świątynie zostały odbudowane w Iwieńcu...”.
    Więc chłopiec został ochrzczony potajemnie w świątyni w Rubieżewiczach, a Pierwszą Komunię Świętą przyjmował już w Iwieńcu.
    „Byłem nieco starszy od dzieci w grupie, przygotowujących się do pierwszego spotkania z Chrystusem w sakramencie Eucharystii. Ale pamiętam, że sam tego chciałem. I przeżywałem ten moment z wielką świadomością”.
    Matka chłopca śpiewała w chórze parafialnym, a on służył przy ołtarzu.
 

Bóg jest cierpliwym Ojcem, który wychowuje do świętości

Na służbie Bogu

Ojciec Kazimierz JędzejczakDzisiaj swoją historię оpowiada ojciec Kazimierz Jędrzejczak ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.
Jako małe dziecko bawił się „w księdza”
    Ojciec Kazimierz pochodzi z archidiecezji poznańskiej w Polsce z rodziny robotniczej. Najstarszy z czworga rodzeństwa. Został ochrzczony w Kębłowie. Pierwszą Komunię Świętą przyjął w wieku 8 lat w Bninie.
    „Odczułem wielki pokój i radość z przyjścia Pana Jezusa do mojego serca. Po południu w sobotę, zaraz po wyspowiadaniu się wróciłem do domu i poszedłem spać, aby już nie zgrzeszyć przed przyjęciem Jezusa w Komunii świętej. W wieku 12 lat z wielką świadomością przyjąłem Sakrament Bierzmowania, który wycisnął mocne znamię na mojej duszy. Zacząłem myśleć o poświęceniu życia Bogu”. W Bninie chłopiec chodził do szkoły. Co niedzielę z całą rodziną uczestniczył we Mszy Świętej.
    „Rodzice wspominają, że w wieku przedszkolnym często bawiłem się «w księdza», zwłaszcza po niedzielnej Mszy Świętej. Zakładałem długi szalik i witałem wszystkich: «Pan z wami»”..
 

Strona 1 z 3:

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
white
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  227

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.