Dojrzałość i jej brak, lub jak mieć cierpliwość dla siebie
Dojrzałość. Co to jest? Czy można być dorosłym, ale niedojrzałym i przy tym szczęśliwym? Czy też bycie szczęśliwym oznacza bycie dojrzałym?|
GRODNO
Piątek,
10 kwietnia 2026 roku |
Zdarza się, że dziecko płacze, gdy rodzice na przykład zabierają mu tablet, bo musi iść spać. Nie może rozpoznać gestu troski, nie rozumie wychowawczej konieczności tego czynu. Tak też my w swoim codziennym życiu nieraz trzymamy się czegoś błahego niby ostatniej deski ratunku.
Dojrzałość. Co to jest? Czy można być dorosłym, ale niedojrzałym i przy tym szczęśliwym? Czy też bycie szczęśliwym oznacza bycie dojrzałym?
dy mowa o świętych, o kim od razu myślimy? Na pewno o kanonizowanych osobach duchownych – o tych, którzy za swoją drogę życiową obrali pełnie oddanie się Bogu. Jednak nie jest to jedyny szlak prowadzący do świętości.
Wydaje się, że w katolickim odbiorze czystość najczęściej jest kojarzona z cielesnością, z seksualnością, w sposób szczególny, jak nieraz słyszymy, z czystością przedmałżeńską, czyli z powstrzymaniem się od seksu. Czy tak jest rzeczywiście? W samym akcie miłości cielesnej nie ma nic złego, podobnie jak w seksualności. Rozumienie czystości trzeba wyprowadzić poza kontekst ciała. Zaczyna się ona, jak każda dobra lub gorsząca sprawa, w umyśle oraz sercu, które później aktywują też nasze ciało.
We współczesnym świecie dużo się mówi o „miłości”. Jednak pojęcie to zostało tak wypaczone, że wielu straciło w nią wiarę. Jako chrześcijanie dobrze wiemy, że miłość jest fundamentem, na którym powinno się budować świętość, gdyż sam Chrystus za najważniejsze przykazanie uznał miłowanie Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, a swego bliźniego jak siebie samego (por. Mt 22, 37-39). Jak więc jest rozumiana miłość w teologii katolickiej? Czym nie jest? Jakie cechy posiada?
Chrzest nie jest pewnym obrzędem oblewania wodą, niezwykłym rytuałem, który trzeba spełnić na wszelki wypadek, by dziecko było zdrowe i szczęśliwe, tylko najważniejszym sakramentem życia chrześcijańskiego. Przez niego Wszechmocny wyzwala człowieka z grzechu pierworodnego oraz innych grzechów osobistych, jednoczy ze sobą, daje życie Boże i włącza do wspólnoty Kościoła świętego.
rzyznam się, że świadomie piszę „Nowy Rok Liturgiczny” dużą literą. Dlaczego? Po prostu chcę, by każdy, kto mówi, że wierzy w Pana Jezusa, kto został ochrzczony w Kościele Chrystusowym, zwrócił uwagę na to, że Nowy Rok już nadszedł.Strona 18 z 62:
![]() | |
Obchodzimy imieniny: | |
Do końca roku pozostało dni: 266 | |
Drodzy Czytelnicy!