GRODNO
Niedziela,
19 maja
2024 roku
 

Życie Kościoła

Gruzja nauczyła mnie nie bać się nadmiaru w miłości

Życie Kościoła

Misjonarz to nie tylko ten, kto niesie Chrystusa tam, gdzie Go nie znają, ale każdy chrześcijanin, kto przynosi Dobrą Nowinę do swojego otoczenia.
Pochodzę z ziemi lidzkiej, z parafii Trójcy Przenajświętszej we wsi Berdówka. Należę do Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki, którego bardziej popularną i znaną nazwą jest Wspólnota Sióstr Salezjanek. Formację odbyłam we Włoszech. Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych pracowałam w salezjańskich placówkach w Borowlanach i Smorgoniach, a teraz już prawie 4 lata posługuję w Gruzji. Nasza wspólnota znajduje się w stolicy kraju – Tbilisi. Posiadamy mały ośrodek wychowawczy dla dzieci w wieku przedszkolnym. To miejsce jest wielką pomocą dla gruzińskich rodzin, z których wiele cierpi z powodu ubóstwa. Podczas gdy my opiekujemy się dziećmi i prowadzimy z nimi zajęcia, ich matki wychodzą do pracy, aby zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny. Nawiasem mówiąc, to właśnie w tym centrum uczyłam się rozmawiać przez pierwszy rok. Posiadamy również oratorium, posługujemy przy parafiach i w ogóle nie odrzucamy żadnej okazji do opieki nad młodzieżą. Na przykład, dwa lata temu chętnie przyjęliśmy propozycję miejscowego biskupa – a teraz jestem odpowiedzialna za centrum młodzieżowe.
 

Jubileusz 30-lecia działalności sióstr salezjanek na Białorusi

Życie Kościoła

Siostry salezjanki odnawiają śluby zakonneKs. Paweł Szczerbicki, Mińsk i Smorgonie
    W 1997 roku do Srebrzanki w Mińsku przybyli księża salezjanie, a następnie siostry salezjanki. Pierwsze wrażenie od spotkania to zdziwienie. Ponieważ się uśmiechali. Dla mnie początkowo ksiądz lub siostra byli w ogóle ludźmi „nie z tego świata”, dalekimi, których nie rozumiałem i którzy, jak mi się wydawało, nie rozumieli mnie. Nawet trochę się ich bałem. A potem nagle wszystko się zmieniło: człowiek się uśmiecha, interesuje się tobą, osobiście podaje ci rękę – zupełnie inne podejście. To bardzo mocno poruszało.
   

Jubileusz 30-lecia działalności sióstr salezjanek na Białorusi

Życie Kościoła

„Siostry stały się częścią nas wszystkich!” – wierni o tym, jak salezjanki wpływają na ich kształtowanie duchowe.
Córki Maryi Wspomożycielki, znane jako siostry salezjanki, przybyły na Białoruś z Polski 19 września 1991 roku. Pierwszym miejscem ich pracy była parafia św. Michała Archanioła w Smorgoniach. Oficjalnie wspólnota została założona 29 września i składała się z trzech sióstr. Do ich obowiązków należała katechizacja dzieci i młodzieży w Smorgoniach, Oszmianach, Żupranach i Wornianach, prowadzenie chóru w Smorgoniach i Oszmianach, a także pomoc księdzu proboszczowi w pracy parafialnej. Siostry pracowały z entuzjazmem i oddaniem, a Pan Bóg pobłogosławił ich posługę nowymi powołaniami do Zgromadzenia wśród lokalnych wiernych.
   

Nowo mianowany metropolita mińsko-mohylewski zawierzył Białoruś Matce Bożej Białynickiej

Życie Kościoła

Jubileuszowa uroczystość w Białyniczach pod przewodnictwem biskupa witebskiego Olega ButkiewiczaOgólnobiałoruska uroczystość odbyła się w Białyniczach z okazji 260-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej. W dniach 17-18 września w tym mieście na Mohylewszczyźnie odbyła się uroczystość odpustowa z udziałem całego Episkopatu jako wyraz wdzięczności Bogu za 30-lecie odrodzenia struktur kościelnych na Białorusi.
   

O wzajemnym zrozumieniu, wierze w czasie ateizmu i poczuciu humoru – 50 lat razem

Życie Kościoła

Z okazji wspomnienia liturgicznego bł. sióstr męczenniczek z Nowogródka, patronek rodzin, przyjrzyjmy się życiu pewnej pary małżeńskiejW bieżącym roku Halina i Romuald Rożko świętowali złotą rocznicę ślubu. Wychowali sześcioro dzieci, doświadczyli utraty syna, uczciwie pracowali – a wszystko to z wiarą w Boga. Teraz małżonkowie nadal chętnie przyjmują wnuki na lato w wiosce Dubowa Stara, gdzie mają swoje gospodarstwo.
50 lat – jak Państwo patrzą na ten czas?
    Romuald: Z przyjemnością. Jak mówią, tyle razem przeżyć i ani razu się nie pokłócić – to niesamowite. Oczywiście mieliśmy potknięcia – chwile, gdy się trochę złościsz. Ale szybko się uspokajaliśmy. Nie było czegoś takiego, że przez kilka dni lub tygodni nie rozmawialiśmy ze sobą, że nie mogliśmy na siebie patrzeć.
   

Strona 7 z 153:

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
white
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  227

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.