GRODNO
Poniedziałek,
22 lipca
2024 roku
 

Listy Czytelników

Duch albo dusza

Listy Czytelników

Dzień dobry, szanowna Redakcjo!
Pragnę podzielić się z wami swymi rozważaniami na temat duszy i ducha. Zależy mi na waszym zdaniu na ten temat, na waszym punkcie widzenia. Chciałabym wierzyć, iż moje rozważania nie są dalekie od kościelnych dogmatów i że jestem na dobrej drodze.
    Pewnego razu moja koleżanka powiedziała:
    - Zobacz, Kasiu: idziemy z tobą i rozmawiamy, rozważamy, wymyślamy różne historie, śmiejemy się. Ale dlaczego zwierzęta tak nie robią? Przecież one, jak i my, mają duszę?
    Nie potrafiłam w tamtej chwili na to odpowiedzieć, lecz zastanawiałam się nad tym pytaniem dość długo.
    Często można usłyszeć, że wszystko, co jest dookoła nas, ma duszę: kamienie, drzewo, obłok, dzieła sztuki i tak dalej, w tym również człowiek. Jednak może człowiek posiada coś jeszcze? Może, tym czymś jest Iskra Boża lub Duch Boży? Przecież duch jest tym, dzięki czemu człowiek potrafi tworzyć, myśleć i obcować z innymi.
    Bardzo często słyszałam, że ludzie nie robią różnicy pomiędzy duszą i duchem, mówiąc, że to jest to samo. Ale przecież tak nie jest! Dusza jest tym, co pobudza człowieka do ruchu, daje mu impuls do rozwoju. Duch zaś i jest tym rozwojem, świadomością człowieka, tym, dzięki czemu on może się rozwijać. Można również powiedzieć, że dusza odpowiada za instynkty zwierzęce (głód, pragnienie, sen, refleksy i tak dalej), duch zaś określa naszą świadomość, nasz rozwój duchowy i twórczy. Dlatego główna różnica pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem polega na tym, że zwierzę ma duszę, a człowiek, oprócz tego, posiada jeszcze ducha.
    A jak Państwo mogliby odpowiedzieć mojej przyjaciółce?
Katarzyna, studentka
 

Spieszmy się kochać ludzi

Listy Czytelników

Czyż nie jest tak, że często odbieramy różne wydarzenia z naszego życia jako większe lub mniejsze przeszkody w realizacji naszych zamiarów? Czy nie protestujemy, kiedy zła pogoda przerywa wakacje, a choroba - z góry ułożone plany? Czy nie buntujemy się, gdy brutalna rzeczywistość niszczy nasze życiowe marzenia? Jak możemy zdrowo i twórczo żyć, gdy stale nam się przypomina o losie ludzi biednych, chorych, samotnych? Prawdziwe życie chrześcijańskie wzywa nas, abyśmy byli czujni i świadomi otaczającego nas świata. Ta czujność może zmienić nasze życie, gdyż zmienia nasze spojrzenie na świat i wydarzenia, przez które ten świat do nas przemawia. Wszystko staje się naglącym wezwaniem do odpowiedzi, to znaczy do osobistego zaangażowania się.
    Dnia 12 grudnia młodzież parafii NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia, Grodno-Augustówek na czele z ks. proboszczem Aleksandrem Szemetem, a także ks. wikariuszem Aleksandrem Bogdanowiczem i siostrą Ludmiłą odwiedzili Dom Opieki Społecznej, w którym to są osoby zapomniane przez najbliższych.
    Celem naszego spotkania było wlanie odrobiny nadziei w serca tych ludzi, zabawienie im czasu, a przede wszystkim chcieliśmy dać trochę siebie i trochę swojego czasu komuś, kto potrzebuje miłości i wsparcia. Dało się zauważyć, jak w trakcie śpiewania pieśni religijnych na twarzach tych ludzi rodził się uśmiech, a serce wypełniała radość, dało się słyszeć ciche, ale takie szczere „dziękuję”. Chciałoby się, aby ten uśmiech, radość, pokój towarzyszyły im jak najdłużej.
    Ci ludzie potrzebują tak niewiele: cenią sobie rozmowę, dzielą się swoimi problemami. Potrzebują też zwykłego uśmiechu, miłego słowa, uwagi, obecności drugiego człowieka. Tak naprawdę to nie my daliśmy coś tym ludziom, to oni dali nam bardzo dużo. Po spotkaniu przychodzą refleksje: co tak naprawdę jest najważniejsze w życiu, co zabiorę tam, na co warto jest poświęcać swój czas i komu, czy moje problemy dnia codziennego rzeczywiście są tak ważne, a trudności tak wielkie i co Bóg chce nam przez to powiedzieć?
   

Refleksje z rekolekcji

Listy Czytelników

Szanowna redakcjo, chcielibyśmy się podzielić z czytelnikami ciekawymi wydarzeniami, odbywającymi się w naszej parafii.
Z inicjatywy sióstr nazaretanek ze Smorgoni (parafia Michała Archanioła) w dniach 16-18 października w Nowogródku odbyło się Spotkanie Rodzin obwodu grodzieńskiego. Temat rekolekcji brzmiał: „Rola Słowa Bożego w życiu rodziny i każdego z nas”.
    Trzy niezapomniane dni spędziły nasze rodziny w gościnie u sióstr Nazaretanek. Były to dni bardzo ciekawe i pełne wrażeń. Modlitwa poranna, rozważania, smaczne śniadanie, gry i rozmaite konkursy dla dzieci i rodziców... Zapoznaliśmy się z zakonem i jego zadaniem, z historią nowogródzkiego klasztoru, życiem jego pierwszych sióstr, które w czasie wojny ofiarowały życie za 120 mieszkańców swego miasta. Bóg przyjął ofiarę sióstr i tym samym błogosławiona Maria Stella i jej 10 współtowarzyszek ceną swego życia potwierdziły duchowne zadanie swej kongregacji – służenie rodzinie.
   

Tajemnica Bożego Miłosierdzia

Listy Czytelników

 Szanowna redakcjo!
Przeczytany w ostatnim numerze materiał o Matce Miłosierdzia Orędowniczce naszej ziemi i żyjących na niej ludzi poruszył moje serce i nakłonił do wypowiedzi. Tak się stało, że dość wcześnie zostałam bez mamy. Lecz w moim życiu bardzo wyraźnie odczuwam miłosierną miłość i wsparcie Matki Bożej. I szczególnie łaskę Najświętszej Matki Bożej Ostrobramskiej. Ponieważ tak pokierował Bóg, że po odebraniu dyplomu nauczyciela w 1965 roku zostałam skierowana na pracę do Ostrowca, a stamtąd przecież tylko ręką sięgnąć do Wilna. W tamtych czasach nauczycielom nie wolno było nawet myśleć o kościołach i modlitwach, jednak to, co posiał w mej duszy bardzo wierzący tata, nie zostało zniszczone przez ateizm i zakazy, lecz jeszcze głębiej zapuściło korzenie. I dlatego, jak tylko miałam jakiś wolny od pracy dzień, od razu jechałam do Wilna. Tam się przebierałam, by nikt mnie nie poznał, i prosto z dworca biegłam, by schylić głowę przed Królową całego świata i, odkrywając swą duszę, powierzyć jej myśli i problemy, podziękować Orędowniczce.
   

Odpowiedzialni za życie

Listy Czytelników

To zajście miało miejsce 30.07.2007 r. My, młodzież, poszliśmy się bawić na karuzele. Zaczęliśmy od tych bardziej bezpiecznych. Lecz później nim zabawa rozkręcała się dalej, tym więcej się chciało ostrych wrażeń. Razem z kilkoma kolegami postanowiłam sprawdzić siebie na najbardziej niebezpiecznej karuzeli, „Nowej gwieździe”. W tym momencie nie zdawałam sobie sprawy z tego, na czym jej działanie polega, byłam podniecona wrażeniami z poprzednich karuzeli. Obserwując ze strony bawiących się na „gwieździe”, odniosłam wrażenie, że to jest miłe i przyjemne: wszyscy się śmiali, krzyczeli. Wydawało mi się, że też tak mogę, przecież jestem odważna.
   

Strona 18 z 19:

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
white
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  163

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.