GRODNO
Piątek,
23 lutego
2024 roku
 

Listy Czytelników

Szczerze i oddanie slużyl Bogu i ludziom

Listy Czytelników

17 grudnia bieżącego roku przypada 20. rocznica śmierci o. Stanisława Gawlika – kapłana, który odnowił życie religijne w parafii Żytomla. Wcześniej musieliśmy dojeżdżać do kościoła w Grodnie, albo do Kamionki czy Łunna...
I tak mijały lata, aż w końcu zaświeciło słońce! Pewnego dnia zapoznaliśmy się na cmentarzu żytomlańskim z o. Stanisławem, który prowadził pogrzeb. Zwróciliśmy się do niego z prośbą, aby odprawiał nam regularnie nabożeństwa. Od tego momentu zaczął dojeżdżać z odległej Przewałki. W każdą niedzielę, bez względu na pogodę. Mimo tego, iż obsługiwał jeszcze Jeziory i Кaszubińce... Przez jakiś czas wspólnie z ojcem ogrodziliśmy cmentarz i wybudowaliśmy kaplicę.
Między innymi warto podkreślić, że wszystko, do czego kapłan przykładał rękę, robił z wielką chęcią i pasją. Szczerze i wiernie służył Bogu i ludziom, nie szczędząc siebie. Nie zależało mu wcale na tym, jakim kosztem zostanie dokonane kolejne dzieło na chwałę Bożą...
O. Stanisław pozostanie w naszej życzliwej pamięci na zawsze. Niech Wszechmogący Bóg za wszystko mu wynagrodzi.
 

Obdarowując różami Królową Różańca

Listy Czytelników

Jako nauczycielka często musiałam przychodzić do uczniów, aby upewnić się, że mieszkają w sprzyjających warunkach i mają dobre relacje w rodzinie. Pewnego dnia dziewczynka o imieniu Ania sama zaprosiła mnie do domu. Wiedziałam, że uczennicę wychowuje dziadek. Matka zostawiła córkę, a ojca nie było.
...Drzwi otworzył dziadek Grzegorz. W pokoju zauważyłam stół, gdzie znajdowały się Biblia, krzyż, na którym wisiał niezwykły różaniec oraz świeca. Taki widok w tym czasie można było spotkać rzadko. Dziadek szczerze się przyznał, że są to rzeczy, za pomocą których wyszedł „z życia w ciemności na drogę światła”. I szczerze opowiedział o swoim dzieciństwie, które spędził w internacie, nauce w technikum i nadmiernym pragnieniu bogactwa, z powodu którego trafił do więzienia.
   

Tuż tuż Jezus pochwyci mnie...

Listy Czytelników

W życiu każdego człowieka są momenty, których czasem nie chce przypominać, oraz zdarza się, że przeżyte chwile życia wywołują radość...
W pamięci powstają czasy mojego dzieciństwa. Minęło ono w Brzostowicy Wielkiej w pobliżu kościoła Przemienienia Pańskiego. Pamiętam, że patrzyłam przez okno na wieżę kościelną i dziecięco naiwnie myślałam, że przez nią z nieba zstępuje Bóg. Codziennie łączyłam się z Nim w modlitwach, których mnie nauczyli rodzice.
    Pamiętam wieczór, kiedy ja, sześciolatka, wracałam od koleżanki do domu. Na ulicy paliły się światła. Nagle w rowie, który był blisko ogrodzenia kościelnego, coś się poruszyło. Ogarnął mnie taki strach, że nawet nie pamiętam, jak znalazłam się na terenie kościoła. Zamykając bramę myślałam, że to koniec mojego życia. W tym momencie mnie jakby ktoś potrząsnął. Wzrok padł na figurę Chrystusa. Wydało mi się, że ożyła: tuż tuż Jezus pochwyci mnie w swoje otwarte ramiona. Strach zniknął w mgnieniu oka. Ciepło ogarnęło me ciało i na duszy zrobiło się bardzo lekko. Teraz rozumiem, że Boga trzeba kochać całym sercem. Właśnie poprzez zaufanie, dziecięco czyste i naiwne, można Go poczuć w swoim życiu.
   

Uczy kochać Boga i bliźniego

Listy Czytelników

Ksiądz proboszcz Zdzisław Pikuła służy w parafii w Dziatłowie przez niedługi czas: w sierpniu minie dwa lata. Za ten jeszcze krótki okres ciężkiej pracy kapłańskiej zasłużył na głęboki szacunek i miłość za to, że jego czujne serce promieniuje światłem, ciepłem i pieszczotą, że obdarowuje ludzi szczerym uśmiechem i miłością, cierpliwie i wytrwale uczy kochać Boga i bliźniego.
Skomplikowane, trudne to zadanie – wychować wiernych na duchowo zdrowych i odpowiedzialnych osób. Księdzu Zdzisławowi udało się zostać dla nas dobrym pasterzem. On starannie uczy nas iść drogą, która prowadzi do zjednoczenia z Bogiem, poucza nieumiejętnych i wspiera słabych, pociesza strapionych i odwiedza chorych, błogosławi i modli się za nas. Zawsze podaje przykład głębokiej modlitwy, mądrego słowa i mocy duchowej. Każde kazanie proboszcza jest pełne jasnej miłości do Boga, Ojczyzny, ludzi. Słowa księdza wypełniają nasze serca wiarą, nadzieją i miłością do Pana Jezusa Chrystusa, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni.
   

Wiara nas zjednoczyła

Listy Czytelników

Tak się stało, że ja, wychowana na ateizmie, wyszłam za mąż za Polaka i przesiedliłam się do Grodna. Pierwszym kościołem, do którego chciałam po prostu zajrzeć, był Pobernardyński. Weszłam do środku. Akurat była celebrowana Msza Święta. Ku mojemu zdziwieniu, nikt mnie stamtąd nie wypędził, a nawet nie spojrzał z ukosa. Możliwie dlatego, że już dobrze było widocznie, że jestem w ciąży.
Wszystko w kościele mnie zachwyciło: atmosfera, wnętrza, spokojny głos starego księdza, ludzie z uważnym wyrazem twarzy... Na pewno po raz pierwszy w życiu wtedy siebie zapytałam: a czy naprawdę religia jest taka, jak nam ją pokazywano na wykładach z ateizmu?
    Wtedy nawet pomyśleć nie mogłam, że kiedyś przyjmę wiarę katolicką, że z mężem przejdziemy specjalny kurs katechetyczny, zdamy egzamin i weźmiemy ślub w kościele Farnym, że nasze dzieci przystąpią do Pierwszej Komunii Świętej w kościele Pobernardyńskim i że całą rodziną zostaniemy parafianami tego kościoła.
   

Strona 8 z 19:

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
green
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  313

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.