GRODNO
Środa,
24 lipca
2024 roku
 

Kącik dziecięcy

Jak Żyrafa ukarała samą siebie

Kącik dziecięcy

Początek bajki czytajcie w poprzednim numerze "Słowa"
Pewnego razu rozpętała się burza. Z nieba runęła niezwykle silna ulewa. W oka mgnieniu na ziemi pojawiły się szerokie strumienie brudnej deszczowej wody. Wody ciągle przybywało, a ulewa nie ustawała. Zwierzęta, czując niebezpieczeństwo, zaczęły się ratować. Rozbiegły się, gdzie się da, i szukały wzgórza. Tylko Żyrafa nie wiedziała, dokąd ma iść, ponieważ nie była w stanie podnieść głowy. Rzucała się w różne strony, ale gdzie by nie poszła, wszędzie była woda, która powoli zalewała całą ziemię. Niebawem głowa Żyrafy znalazła się pod wodą. Zaczęła się dławić. W pobliżu nie było nikogo, kto mógłby jej pomóc.
    - Dobrze mi tak - z goryczą myślała Żyrafa. – Sama jestem winna tego, że nikt mi nie pomógł. Ja też nikomu nie pomagałam i zawsze starałam się pracować tylko dla siebie...
 

Jak Żyrafa ukarała samą siebie

Kącik dziecięcy

ВNie wyobrażacie sobie, jak dużo i szybko potrafiła pracować Żyrafa dla samej siebie. Wyciągała bez przerwy coraz dłuższą szyję, by zrywać soczyste i czyste liście z górnych gałęzi drzew. Była bardzo dumna ze swojej szyi. Chodziła z wysoko podniesioną głową i patrzyła na wszystkich z góry. Uważała, że z taką szyją zawsze sobie poradzi i zdobędzie pokarm tam, gdzie inni nie będą w stanie go dosięgnąć.
    Żyrafa była bardzo pracowita. Pracowała dużo i bez odpoczynku, ale tylko wtedy, gdy wiedziała, że za swoją pracę otrzyma nagrodę. Jednak pracować z całym oddaniem Żyrafa nie chciała i nie mogła. Kiedy miała zrobić coś dla innych, raptownie traciła zapał do pracy i stawała się leniuchem. Nie chciała nawet schylić gałęzi głodnemu zwierzęciu, bo uważała to za ciężką pracę.
    Pewnego razu Jeżyk poprosił Żyrafę, aby zerwała mu jabłko rosnące na wysokim drzewie. Usłyszał szorstką odpowiedź: „Ty również masz szyję, dlatego ciągnij ją sam, jak ja, a jeśli nie możesz – zbieraj zgniłe jabłka z ziemi albo jedz trawę”.
   

Zielony niedźwiedź

Kącik dziecięcy

Mała Alina postanowiła pomóc  w malowaniu swojemu starszemu bratu Olkowi.   Usiadła obok niego i zaczęła malować jezioro, lecz niebawem miała dość malowania i zaczęła psocić.
   Najpierw namalowała niebieską trawę i powiedziała, że taka trawa istnieje. Uśmiechnął się Olek, lecz nie zaprotestował:
   - Niech będzie niebieska, jeśli ci się tak podoba, - i zaczął rysować drzewo.
   Potem Alina namalowała czarne słońce i powiedziała, że takie słońce jest w nocy. Olek znowu nic nie powiedział.
   Postanowił jednak również pofantazjować; namalował na niebieskiej trawie pod czarnym słońcem maleńkiego zielonego niedźwiedzia i powiedział, że niedźwiedź w trawie zaplamił sierść na zielono. Zobaczyła Alina zielonego niedźwiedzia, zdenerwowała się i zaczęła go zamazywać, tłumacząc, że takich niedźwiedzi nie ma.   Olek chwycił ją za rękę i nie pozwolił na to. Alina zaczęła wyzywać brata, a potem zapłakała i poszła na skargę do mamy. Mama uważnie wysłuchała Alinę i Olka, zorientowała się, jak wygląda prawda i powiedziała:
- Nie płacz, córeczko, a lepiej naucz się od Olka opanowania.
   

Prezent

Kącik dziecięcy

Pewien nauczyciel prowadził lekcje z uczniami. Nieoczekiwanie do klasy wszedł mężczyzna i zaczął znieważać nauczyciela. Lecz nauczyciel milczał i nie reagował, cierpliwie czekając, kiedy mężczyzna skończy swą tyradę i wyjdzie... Mężczyzna nie usłyszał od nauczyciela żadnego słowa i zostawił pomieszczenie.
    Uczniowie zaczęli pytać swego nauczyciela, dlaczego on nic nie odpowiedział na zniewagi? Nauczyciel zapytał swych uczniów: „A po co?” „Przecież on obraził pana?” – oburzyli się uczniowie.
    Wtedy nauczyciel zwrócił się do jednego z nich: „Wyobraź sobie, że przyszedłeś do mnie w gości i przyniosłeś mi jabłko, a ja nie wziąłem go. U kogo zostało jabłko?” „U mnie” – odpowiedział uczeń. „Otóż, ja również nie wziąłem u tego człowieka tego, z czym on przyszedł. Swoje zło on zabrał ze sobą” – odpowiedział nauczyciel.
   

Chrześcijańska baśń Andersena

Kącik dziecięcy

Czy pamiętacie takie miłe chwile z dzieciństwa, kiedy mama, tata, babcia, dziadek, starszy brat lub siostra czytali Wam książki? Upalnym letnim wieczorem, pochmurnym jesiennym dniem lub pod dźwięki zimniej śnieżycy, uważnie słuchaliście baśni. Czy pamiętacie baśnie, które szczególnie Wam się podobały?
    Niebawem skończy się Adwent i będziemy obchodzić Boże Narodzenie. Czy znacie baśnie poświęcone Bożemu Narodzeniu? Nie przypominacie sobie? Na pewno znacie. Jest to baśń Hansa Christiana Andersena "Królowa śniegu". Jesteście zdziwieni? Zapytacie mnie: "Co wspólnego ma ta baśń z Bożym Narodzeniem"? Postaram się wyjaśnić.
    Czy nie wydaje się Wam, że w baśni "Królowa śniegu" czegoś brakuje? Mała Gerda przeszła niełatwą drogę, by znaleźć Kaja i odczarować go od złych czarów Królowej śniegu. Czy niezbyt łatwo dało się Kajowi to wybawienie? Kulminacja baśni zawsze wydawała mi się niezbyt zrozumiała. Okazuje się, że w czasach radzieckich prawie wszystkie baśnie duńskiego pisarza były poddawane cenzurze z powodu zawarcia w nich "antyradzieckiej" tematyki – wiary w Boga. Najczęściej czytamy "skrócony", a dokładniej, zniekształcony tekst baśni "Królowa śniegu". Sens baśniowych historii zmieniał się nie do poznania. Oryginalna baśń "Królowa śniegu" napełniona jest chrześcijańskim sensem.
   

Czekanie

Kącik dziecięcy

Czy lubisz czekać? Na przykład, na swoje urodziny, wakacje, autobus czy trolejbus na przystanku, rodziców z pracy? Na pewno, nie. Pozwól odkryć ci tajemnicę: dorośli też nie lubią czekać i chcieliby otrzymać wszystko i natychmiast. Ale zazwyczaj tak nie jest. I nawet dorośli muszą czekać. Czekanie jest niezbędne. Jeśli człowiek niczego nie pragnie i na nic nie czeka, jego życie staje się smutne, bez radości, a nawet bez sensu. Czekanie jest to czas szczególny i bardzo ważny, by móc do czegoś się przygotować. Nie mogłeś od razu pojawić się na tym świecie. Twoja mama, kiedy byłeś jeszcze w jej brzuchu, czekała na ciebie. Z niecierpliwością liczyła dni, by szybciej ciebie zobaczyć, przytulić, ucałować. Czekając na ciebie, myślała o tym, jakie imię ci nadać, kupowała ci najpiękniejsze ubranka, przygotowywała pokój, wózek, troszczyła się o to, by na tym świecie czułeś się bardzo przytulnie.
    Niebawem będziemy obchodzić bardzo ważne wydarzenie – Boże Narodzenie. Ale na nie też trzeba czekać. Czas oczekiwania na Boże Narodzenie nazywa się Adwentem.
   

Nieprzewidywalny struś

Kącik dziecięcy

Ludzie mówią, że struś jest nie tylko największym, ale także najbardziej nieprzewidywalnym ptakiem na świecie. Może być dobrym i czułym, a za chwilę złośliwym i agresywnym. W Afryce nikt nie mógł zrozumieć strusiego charakteru. Wszyscy się zastanawiali, jaki jest struś: złośliwy czy dobry, i dlaczego on bywa taki różny. A struś tak gwałtownie zmieniał swój nastrój dlatego, że miał różne oczy. Lewe oko dostrzegało u innych tylko rzeczy niedobre, a prawe - dobre i piękne. Szczęście miał ten, kto podchodził do strusia z prawej strony, bo patrząc na wszystko swoim dobrym prawym okiem struś zachowywał się przyjaźnie i życzliwie. A już z lewej strony lepiej było wcale się nie zbliżać. Struś natychmiast stawał się nieopanowany i złośliwy.
   

Strona 24 z 29:

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

green
Obchodzimy imieniny:
Dziś wspominamy zmarłych kapłanów:
Do końca roku pozostało dni:  161

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.