Ot tak sobie
Spotkały się pewnego razu na wsi obok płotu kulawy pies, kot z dużym spuchniętym nosem, mysz bez ogona i ubrudzona czymś czarnym świnia. Zaczęły rozmawiać i narzekać jeden drugiemu na swoje nieszczęścia. – Co się stało z twoją nogą, dlaczego kulejesz? – pyta kot psa.
– Goniłem samochód i łapa trafiła pod koło – smutnie powiedział pies.
– Po co ganiasz za samochodami? – spytała świnia.
– Sam nie rozumiem, po co to robię – odpowiedział pies, – po prostu chce mi się biegać za samochodami i szczekać na nie, mam takie złe przyzwyczajenie. A ty dlaczego masz taki duży spuchnięty nos? – zapytał pies kota.
– Lubię łapać muchy – powiedział kot. – Pewnego razu nie zauważyłem trzmiela, siedzącego na szybie, on ugryzł mnie w nos.
– Smakują ci muchy? – zdziwiła się mysz.
– Wcale nie jem much – powiedział kot. †
“Kto kocha czystych sercem, kto ma wdzięk na wargach - przyjacielem króla” (Prz 22, 11)
„Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!»
W
S
- Wierzysz w cuda?
W



Drodzy Czytelnicy!