GRODNO
Poniedziałek,
06 lutego
2023 roku
 

Miłosierna miłość – nieodłączna składowa Kościoła

Życie Kościoła

W ІІІ Niedzielę Wielkiego Postu w Kościele katolickim na Białorusi tradycyjnie obchodzi się Dzień „Caritas”.
    Jest to wspaniała okazja do wsparcia organizacji charytatywnej oraz przypomnienia, jak ważne jest bycie dobrym i miłosiernym we współczesnym świecie.
Dlaczego chrześcijanin powinien okazywać miłość do bliźniego?
    Czy nie brakuje chętnych, by wyciągnąć pomocną dłoń do osób, które z różnych przyczyn znalazły się na marginesie życia – odrzuceni, nikomu niepotrzebni? Na te oraz inne pytania w dzisiejszym numerze „Słowa Życia” odpowiada ks. bp Oleg Butkiewicz, ordynariusz diecezji witebskiej.

   – Ekscelencjo, jest Ksiądz Biskup przewodniczącym Rady KKBB ds. Dobroczynności, Sprawiedliwości i Pokoju. Proszę powiedzieć, dlaczego Kościół aktywnie zachęca do pomocy potrzebującym, do bycia miłosiernym?
    – Troska o „sieroty i wdowy” jest jednym z podstawowych aspektów działalności Kościoła, którym się zajmuje od początku swego istnienia. Czytamy o tym już w Dziejach Apostolskich, gdzie zostały opisane powstanie oraz pierwsze kroki założonego przez Chrystusa Kościoła. Pomoc potrzebującym to misja, która wraz z głoszeniem Ewangelii była i pozostaje zadaniem uczniów Zbawiciela. Taki nakaz otrzymaliśmy od swego Mistrza, który przyszedł nie tylko po to, by wyzwolić od grzechu i śmierci, lecz także po to, by nauczyć odpowiednio się zachowywać w tym życiu, szukając środków na własne nieszczęścia. Dlatego też charytatywna działalność Kościoła jest działalnością samego Chrystusa, który pozostaje z nami „przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Jednak równocześnie Jezus potrzebuje w tej sprawie chętnych rąk i szczerych serc tych, którzy w Niego wierzą, lub po prostu ludzi dobrej woli.
    Z innej strony dobroczynność była i pozostaje środkiem zdolnym do zauważenia człowieka, który z różnych przyczyn znalazł się na marginesie życia społecznego bez wsparcia, jednak nadal ma prawo do godności jako stworzony na obraz i podobieństwo Boga. A więc konkretna pomoc bliźniemu jest wyrazem miłości nie tylko do człowieka, lecz także do Wszechmocnego.
   
    – W czym tkwi szczególność projektów charytatywnych, organizowanych przez Kościół katolicki na Białorusi, a także co pomaga zachęcić do udziału w nich większą liczbę osób?
    – Specyfika działalności charytatywnej Kościoła katolickiego w tym czy innym kraju zależy od lokalnej sytuacji i potrzeb, wynikających z warunków życia ludzi, jego poziomu, okoliczności o charakterze społeczno- politycznym. W różnych krajach mogą być inne pod pewnymi względami, jednak głównym adresatem tej pomocy zawsze pozostaje człowiek, który okazał się w trudnej sytuacji życiowej, napotkał pewien problem, z którym nie potrafi poradzić w pojedynkę. Najczęściej są to sprawy związane z utrzymaniem, warunkami życia, wychowaniem dzieci, opieką nad osobami w podeszłym wieku, niektórymi chorobami, niepełnosprawnością. Mowa właśnie o tych kierunkach, które Kościół katolicki obejmuje swoją działalnością charytatywną na Białorusi. Oprócz tego wyzwaniem dla Kościoła w Europie jest pomoc uchodźcom. Dla nas to pytanie obecnie nie jest ostre. Z innej strony za ważny moment należy uznać włączenie możliwie największej liczby osób w działalność charytatywną. W Kościele dla tych, którzy się interesują tą sprawą bardziej szczegółowo, są proponowane różnorodne kursy, warsztaty, treningi.
   
    – Na Białorusi ludzie coraz mniej ofiarują na dobroczynność. Zgodnie z opublikowanym światowym rankingiem charytatywności „World Giving Index – 2018”, w którym uwzględnia się trzy wskaźniki: ofiary materialne, pomoc nieznajomym oraz wolontariat – nasz kraj zajmuje 121. miejsce ze 144. Przy tym w 2017 roku Białoruś była na 117. miejscu, w 2016 – na 110., a w 2014 – na 84. Widzimy, że ranking państwa jest coraz niższy. Czy rzeczywiście przyczyna tkwi w tym, że Białorusini stali się mniej miłosierni i mniej zdolni do empatii?
    – Nie sądzę, że tak jest. Warto podkreślić, że ważnym czynnikiem nadal pozostaje wychowanie w wierze. Jednak istnieją też inne powody. Na pewno jeden z nich to sytuacja materialna, szczególnie w niedużych miastach i wsiach, gdzie nie da się znaleźć pracy o dostatecznym wynagrodzeniu, więc osoba jest zmuszona do zatroszczenia się przede wszystkim o utrzymanie siebie i swojej rodziny. Wspomnieć należy również o niewysokiej demografii, rodzinach małodzietnych, zatroskaniu o jutrzejszy dzień, które skupia uwagę raczej na sobie i sprawach osobistych.
   
    – Wśród bodźców, które pobudzają do dobrych czynów, eksperci wymieniają przeźroczystość mechanizmu pomocy, a także jej adresatów. W niektórych krajach o tym pytaniu decyduje „zasada jednego procentu”, kiedy to obywatele mają prawo przekazać jeden procent podatku na działalność niekomercyjnych, najczęściej charytatywnych, organizacji. Jak Ekscelencja uważa, czy jest to potrzebne Białorusi?
    – Na pewno szerszy dostęp i przeźroczystość możliwości udziału w charytatywności zarówno osób fizycznych, jak i prawnych pomog- łyby rozstrzygnąć niektóre istniejące pytania, jak na przykład otrzymanie i wykorzystanie pomocy zza granicy. Jednak na obecnym poziomie relacji Kościoła z państwem ta kwestia wymaga dopracowania.
   
    – Pewien katolicki hierarcha porównał charytatywność z „cichym, lecz żywym i aktywnym kazaniem, które świadczy o naszym osobistym spotkaniu i relacji z Chrystusem”, i podkreślił, że osoby uczestniczące w działalności charytatywnej powinny być prawdziwymi świadkami Jezusa. A jak myśli Ekscelencja, czy zwykły człowiek musi praktykować dobroczynność?
    – Dobroczynność pomaga człowiekowi wyjść poza granice własnego „ja”, nie zamknąć się w sobie, zrozumieć, że nie tylko ja, żyjąc na tym świecie, mam kłopoty. Pomagając bliźniemu, mogę się spodziewać, że i mnie ktoś przyjdzie z pomocą. Charytatywność pozwala na zachowanie wartości duchowych, które dziś tracą swą popularność (solidarność, pomoc wzajemna, miłosierdzie), na przekór przekonaniu o tym, że najważniejszy w dzisiejszym świecie jest dobrobyt materialny. Przynajmniej my, chrześcijanie, powinniśmy świadczyć swoim życiem o tym, że istnieje rzeczywistość duchowa, dużo piękniejsza i niezmiernie bardziej wartościowa. Dobroczynność jest bardzo skutecznym środkiem praktyki miłości do Boga i bliźniego, a przez to również pokrzepienia poczucia własnej godności jako człowieka.
   
    – Solidarność i pomoc wzajemna to wartości ogólnoludzkie, zadanie każdego z nas. W jakim stopniu religia sprzyja temu, by człowiek był bardziej empatyczny i pomagał bliźnim?
    – Religia, mówię teraz o chrześcijaństwie, daje odpowiedź na fundamentalne pytania, takie jak „kim jestem?” i „po co żyję?”. Poprawna odpowiedź jest niemożliwa bez uświadomienia roli i obecności w naszym życiu innego człowieka, stworzonego, podobnie jak my, na obraz i podobieństwo Boga. Dlatego też religia od samego początku zakłada, że droga do Pana nie może obejść się bez udziału bliźniego. W chrześcijaństwie ta myśl leży u podstaw całej jego idei, gdyż polega na prawdzie o Wcieleniu Słowa Bożego i przyjęciu przez Nie ludzkiej natury. Chrystus jest przykładem do naśladowania: „Uczcie się ode Mnie, bo Ja jestem cichy i pokornego serca” (Mt 11, 29) – i obiektem posługi: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Wiara więc zawsze pobudza do porządkowania relacji między ludźmi.
   
    – W naszym społeczeństwie ludzie znajdujący się w potrzebie liczą na pomoc od innych, na dobroć ich serca i nieraz nie są świadomi, że trudne okoliczności życiowe, w których się znaleźli, są wynikiem ich bezczynności. Czy organizacje charytatywne powinny nie tylko okazywać pomoc, lecz także mobilizować do samopomocy?
    – Rzeczywiście skuteczna pomoc przewiduje nie tyle rozwiązanie za człowieka jego problemów życiowych, ile wsparcie na tej drodze. W tym przypadku mogą zaistnieć najróżniejsze sytuacje, jednak zasada sprezentowanej „wędki” zamiast „nałowionej ryby” zawsze przynosi lepsze wyniki. Chyba że osoba nie jest w stanie poradzić sobie w życiu lub nie chce tego. Zdarzają się też takie wypadki.
   W każdym razie nie wolno obojętnie minąć człowieka, lecz okazując pomoc, spróbować obudzić w nim pragnienie podjęcia odpowiedzialności za swoje życie. Wszystko to jest stroną duchową dobroczynności, która wraz z pomocą materialną powinna być środkiem ewangelizacji, dzięki czemu osoba potrzebująca zdoła odkryć dla siebie Boga jako miłosiernego Ojca.

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
green
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  329

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.