GRODNO
Poniedziałek,
22 lipca
2024 roku
 

Jestem czytelnikiem „Słowa Życia”

Jubileusz

Na 20-lecie założenia gazety redakcja ogłosiła konkurs wśród czytelników. Chętnym zaproponowano opowiedzieć o sobie i swojej przyjaźni z pismem, a także przysłać swoje zdjęcie.
    Miłym zaskoczeniem było to, że „Słowo Życia” czytają różne, a jednak bardzo podobne do siebie osoby. W listach widać, że młodych i starszych jednoczy jedno – wiara, która jest celem każdego świadomego chrześcijanina, a zarazem podstawową istotą pisma. Redakcja wyraża również szczerą wdzięczność tym wszystkim, kto skierował do pracowników „Słowa Życia” dobre słowo i złożył swoje życzenia z okazji jubileuszu założenia gazety.
    Wszystkie opublikowane listy zostały wyróżnione nagrodami, które już wkrótce trafią do swoich adresatów. Do zobaczenia na stronach gazety!

Z szacunkiem, Redakcja


   
Nazywam się Katarzyna Maksimik. Mieszkam we wsi Masalany (dekanat Brzostowica). Bardzo lubię czytać „Słowo Życia”, ponieważ uczę się wielu ciekawych rzeczy, otwieram nowe strony. Najciekawszą jest dla mnie rubryka dziecięса. Nie jestem już dzieckiem, ale zawsze zajmujące jest dla mnie czytanie pouczającej historii, która zawiera ważny przekaz również dla osób dorosłych.
    Dowiedziałam się o „Słowie Życia” od naszego miejscowego księdza, który jest bardzo dobry i miły. Czytam tę gazetę już w ciągu dwóch lat. Nie tak dawno zaczęłam się uczyć języka polskiego i jestem szczęśliwa, że mam możliwość zapoznać się z ciekawymi artykułami i zachęcać do tego swoją rodzinę. Bardzo się cieszę, że istnieją osoby, które tworzą gazetę, pokrzepiają naszą wiarę i pomagają pozostać w kontakcie z Bogiem.
   
Mam na imię Helena Rożko. Należę do odelskiej parafii. Jestem stałą czytelniczką gazety „Słowo Życia”. Bardzo ją lubię, staram się nabywać każdy numer. Dużo egzemplarzy przechowuję. Oczywiście, nie mam wszystkich numerów, ale byłam zdziwiona, gdy znalazłam w swoim archiwum gazety z 1997 roku! Na zdjęciu trzymam przed sobą właśnie jedną z nich, a także numery z 15. i 20. rocznicy jubileuszy założenia. Gazetę lubią również członkowie mojej rodziny: mąż i dzieci.
    Zwykle rozpoczynam czytanie od przeglądania zdjęć i tytułów artykułów. Potem czytam rubrykę „Z głębi serca”, a następnie wszystkie artykuły od początku aż do końca. Interesują mnie wydarzenia z życia parafii, diecezji, a także przemówienia Papieża, Arcybiskupa i Biskupów. Owszem, wszystko czytam i wszystko jest ciekawe i pouczające.
    Kochanej redakcji życzę obfitych łask Bożych, ofiarnych pracowników i licznych wdzięcznych czytelników. Niech Matka Miłosierdzia, która znajduje się na pierwszej stronie, zawsze przewodniczy wszystkim sprawom gazety. Szczęść Boże!
   
Mam na imię Janina-Maria Połujan. Od niedawna mieszkam w Domu Miłosierdzia w Kamionce (dekanat Szczuczyn). Jestem czytelniczką „Słowa Życia” już od 20 lat. Czytam każdy numer od początku do końca. Opowiadam również innym osobom o tym, co przeczytałam.
    Chcę podziękować wszystkim pracownikom redakcji gazety „Słowo Życia”, na stronach której każdy człowiek znajduje dla siebie dużo ciekawego i pożytecznego. Bóg zapłać!
   
Jestem Helena Bojsza z Grodna.. Czytam „Słowo Życia” wspólnie z rodziną od samego początku jego założenia. W gazecie znajduję dużo nowego i ciekawego do osobistego rozwoju duchowego. Dzięki „Słowu” śledzę wydarzenia, które odbywają się w Kościele. Lubię czytać rozważania hierarchów w rubryce „Słowo dla życia”. Zawsze duchowo dołączam do życzeń w rubryce „Z głębi serca”. Bardzo mi się podoba rubryka dla dzieci – ciekawa i wartościowa. W zrozumiały sposób są poruszane dosyć głębokie i godne uwagi tematy. Jestem pewna, że rubryka przyciąga uwagę również wielu dorosłych.
    Zawsze czytam gazetę podczas odpoczynku. Często przeglądam stare wydania. Wykorzystując konkretne numery, dążę do ewangelizacji w pracy. A pracuję jako pielęgniarka w przedszkolu. Wszystkim uczestniczącym w sprawach gazety „Słowo Życia” życzę Bożej pomocy i opieki Matki Najświętszej!
   
Mam na imię Teresa Karpowicz. Pochodzę z Onżadowa (dekanat oszmiański). Czytam „Słowo Życia” od 2001 roku. Wiele numerów przechowuję, czytam je ponownie często i z przyjemnością. Gazeta nie traci na aktualności, ponieważ każdy jej artykuł jest prawdziwym Słowem Życia, niewyczerpanym źródłem mądrości, lekiem dla duszy, prawdziwym drogowskazem katolika.
    Często słyszę od ludzi pytania dotyczące tego, jak się modlić, za co karze Bóg... W podobnych sytuacjach zawsze mówię: „Czytaj «Słowo Życia» i będziesz wszystko wiedział. Wiadomo wszystkich odpowiedzi w jednej gazecie znaleźć się nie da. Jednak warto czytać ją regularnie i uważnie. «Słowo Życia» jest prawdziwą encyklopedią wiary chrześcijańskiej”.
    Ja osobiście dzięki tej gazecie głębiej odkrywam swoje słabości i staram się iść prawdziwą drogą do Nieba. Czasami wypisuję pewne wyrazy z artykułów. Z przyjemnością poszerzam słownictwo o nowe terminy religijne. Zawsze nabywam dwie wersje gazety. W ten sposób uczę się języka polskiego.
    Z ciekawością czytałam historie kościołów (szczególnie mi znanych). Z materiałów z gazety stworzyłam nawet album „Kościoły Oszmiańszczyzny”. Z opowiadań o świętych dowiedziałam się, że św. Józefa czcimy nie tylko 19 marca, ale też 1 maja jako rzemieślnika i orędownika pracujących. Więc gdy w dniu jego wspomnienia odbywał się chrzest mojego wnuka Hleba, z radością nadaliśmy mu drugie imię – Józef. A ileż nowego dowiedziałam się o działalności kapłanów jezuitów! Szczególnie w porównaniu z tym, co o nich się mówiło w radzieckich podręcznikach. Duży wpływ na moją wiarę wywarła historia o Całunie. A opowiadanie „Piotr Żołnierz” o mężczyźnie, któremu wrota do raju otworzyły „zdrowaśki”, przez niego odmawiane, sprawiło, że dołączyłam do Koła Żywego Różańca.
    Szanowna redakcjo, od dawna chciałam skierować do was dobre słowa, na które zasługujecie. Cieszę się, że przydarzyła się odpowiednia na to okazja. Z ogromną przyjemnością wyrażam wdzięczność ks. Jerzemu oraz wszystkim zwolennikom gazety „Słowo Życia” za trudną i wartościową sprawę, którą się zajmujecie. Pismo ubogaca i pokrzepia wiarę. Życzę, aby dobry Bóg obdarzył Was mocnym zdrowiem i osobistym szczęściem, abyście się cieszyli tą łaską, którą dał Wam Pan. Wiedzcie, my – czytelnicy – bardzo Was kochamy!
    P.S. Mój starszy wnuk uczy się teraz czytać, na jesień pójdzie do 1. klasy. Bezgranicznie się cieszę, że już potrafi samodzielnie przeczytać nazwę Waszej gazety. Z całego serca pragnę, aby za jakiś czas stała się jego ulubioną lekturą, jaką jest dla mnie.
   
Nazywam się Irena Jurkanis. . Mieszkam w Grodnie. Wolny czas z gazetą „Słowo Życia” spędza cała nasza rodzina. Czytamy ją od 1997 roku, od samego początku. Na zdjęciu moja wnuczka Marta z licznymi numerami, które starannie przechowujemy w rodzinnym archiwum. Na stronach gazety zawsze znajdujemy coś ciekawego do czytania. Zaczynamy od aktualnego „Kalendarza wydarzeń”. Potem przechodzimy do rubryk „Z głębi serca”, „Słowo dla życia”, „Warto wiedzieć”, „Wczoraj, dziś, jutro”. Stamtąd czerpiemy sporo informacji, szybko i dobitnie odzwierciedlających ważne wydarzenia, które się odbyły lub odbędą w diecezji grodzieńskiej i nie tylko. Potem każdy wybiera coś dla siebie. Mąż z dziećmi – „To, co trwa na wieki” oraz „Z życia Kościoła”. Mama – „W drodze ku świętości”, „Wychowanie do odpowiedzialności”. Wnukowie bardzo lubią rubrykę „Odpoczynek ze Słowem”. Ja osobiście czytam gazetę od deski do deski. Bardzo mi się podobają artykuły z udziałem młodzieży. Cieszy mnie, że młodzi ludzie interesują się Kościołem. Potem omawiamy najciekawsze artykuły. Gazeta w zupełności odpowiada naszym zapotrzebowaniom. Mamy nadzieję, że będzie się ukazywała też w przyszłości!
   
Nazywam się Józefa Wiszniewska. Mieszkam w Grodnie. Czytam „Słowo Życia” od pierwszego numeru. Każdy z nich – bardzo ciekawy. I starszy, i młody człowiek znajduje w gazecie coś dla siebie, by zgłębiać swoją wiarę. Mnie przeważnie interesują historie budowy kościołów, różne modlitwy. Jako osoba starsza mogę z pewnością powiedzieć, że modlitwa zawsze pomaga w naszym niełatwym życiu. W moim czyni cuda! Radzę wszystkim pokochać Różaniec...
    Kochana redakcjo „Słowa Życia”, serdecznie dziękuję za tak potrzebną gazetę. Życzę wszystkim pracownikom mocnego zdrowia, dobrych pomysłów i jak najwięcej czytelników. Szczęść Boże!
   
Mam na imię Franciszek Rozwadowski. Mieszkam w Wołkowysku. „Słowo Życia” czytam od pierwszego numeru. Na początku było to wydanie czarno-białe, obecnie jest kolorowe. Niezależnie od zewnętrznego wyglądu w gazecie zawsze znajduję najważniejsze – wewnętrzną zawartość, akcent kładziony na miejsce wiary w naszym życiu.
    Gazetę zaczynam czytać od Ewangelii na bieżącą niedzielę oraz rozmyślań nad Słowem Bożym. Kolejny artykuł – refleksje redaktora naczelnego. Następnie czytam wypowiedzi Ojca Świętego, biskupów, kapłanów. Potem inne artykuły, a kończę historyjką dla dzieci. Z pisma dowiaduję się, w jakiej miejscowości zostały odnowione i wybudowane kościoły. Dla mnie osobiście jest to najciekawsze. Dowiaduję się również o odbywających się synodach, spotkaniach różnych grup (rodzinne, księży, zakonnic, ministrantów i in.), pielgrzymkach. Krótko mówiąc, o życiu religijnym diecezji i świata. Jestem bardzo wdzięczny redakcji za tak wspaniałe Słowo Życia!
   
Mam na imię Danuta Gryń. Mieszkam w Grodnie. Z przyjemnością czytam „Słowo Życia” od pierwszej do ostatniej strony, przerywając czytanie z powodu łez. Na przyszłość bardzo bym chciała ze stronic gazety dowiedzieć się o świętych męczennikach. Pragnę bliżej poznać ks. prałata Józefa Trubowicza, o. profesora Andrzeja Szczupała CSsR, ks. Maksyma Boczarnikowa, o. Romana Cieślaka CSsR. Są to niezwykłe osoby, które służą Bogu i ludziom, nie żałując sił i zdrowia. Byłabym również wdzięczna za umieszczanie na stronach pisma zapowiedzi o koncertach muzyki sakralnej w świątyniach miasta. Muzyka jest „lekarzem”, który koi rany duszy...
    Ogromnie dziękuję za gazetę, za ciekawe artykuły na różne tematy religijne, wyjaśnienia i pouczenia. Dziękuję ks. redaktorowi Jerzemu Martinowiczowi, Angelinie Pokaczajło, Kindze Krasickiej, Jerzemu Ławyszowi oraz innym pracownikom redakcji. Osobne podziękowanie składam za ojczysty język polski, którego niestety prawie nie da się usłyszeć w królewskim mieście Grodno. Niech Pan Bóg Was strzeże, moi drodzy. Życzę zdrowia Wam i Waszym rodzinom. Niech serca będą napełnione miłością, miłosierdziem, radością i wiarą. Wszystkiego najlepszego! Szczęść Boże.


   

 

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
white
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  163

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.