GRODNO
Poniedziałek,
30 stycznia
2023 roku
 

Leśna historia

Kącik dziecięcy

„Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (Gal 5, 14)
W pewnym lesie mieszkały wiewiórka Filuś i zajączek Kuźmek. Każdy miał swoje ulubione zajęcie: Filuś po całych dniach skakał po gałązkach drzew, zajączek zaś biegał po lesie i częstował się kapustą zajęczą. Nie znały się i być może nigdy by się nie poznały, gdyby nie spotkała ich ciekawa przygoda.
    Pewnego poranka, gdy słońce dopiero wschodziło nad horyzontem, Filuś wylazł z dziupla wielkiego drzewa, aby zjeść śniadanie. Siedział, opierając się o swój puszysty rudy ogon, i trzymał w przednich łapach dużą cedrową szyszkę. Cedrowe szyszki są pełne pysznych orzeszków, bardzo lubianych przez wiewiórki. Był tak zajęty, że nie zauważył wrony Klary, która siedział wyżej na drzewie.
- Smacznego! – powiedziała Klara. Filuś, niespodziewający się usłyszeć kogokolwiek, podskoczył i wypuścił z łapek szyszkę.
    - Hej, kto tam się rzuca szyszkami? – usłyszał oburzony głos z dołu. – Omal mi guza nie zrobiłeś swoją szyszką!
    Filuś popatrzył na dół i zobaczył szarego zajączka, który leżał w trawie pod drzewem. Oczywiście, był to Kuźmek, który odpoczywał po porannym biegu.
    - Przepraszam – powiedziała zmieszana wiewiórka. – Mam nadzieję, że cię nie uderzyłem?
    - Nie – odrzekł zając, zdziwiony dobrym wychowaniem zwierzątka.
    - Mam na imię Filip – powiedziała wiewiórka. – Może się w coś zabawimy, jeśli się na mnie nie obraziłeś? - Ja jestem Kuźma – odpowiedział zajączek. – W co będziemy się bawić?
    - W berka – zaproponował Filuś. – Wskakuj na drzewo i będziemy siebie nawzajem ścigać.
    - Na drzewo? – zdziwił się Kuźma. – Nie umiem skakać po drzewach. – Lepiej schodź na dół i zobaczymy, kto pierwszy dotrze do tamtego starego dębu.
    - Ale ja nie zbyt dobrze biegam po ziemi – powiedział zasmucony Filuś. – Przeszkadza mi mój ogon. Zakłopotany Kuźma powiedział z rozczarowaniem:
    - Tak mi szkoda, że nie możemy się przyjaźnić.
    - Mnie też jest bardzo przykro – smutnie odpowiedział Filuś. – Tak bardzo chciałem mieć przyjaciela.
    Z tym się rozeszły i zdawało się, zapomnieli o sobie nawzajem. Jednak każdego razu Kuźmek, gdy mijał znajome drzewo, spoglądał w górę, szukając kogoś wśród gęstych gałęzi. Filip zaś, skacząc po drzewach, ciągle patrzył na dół, niby kogoś szukał. Minęła połowa lata, dla wiewiórki przyszła pora przygotowań zapasów na zimę. Zwykle są to grzyby i orzechy.
    Kuźmek zaś ciągle beztrosko biegał po lesie, ponieważ zające w zimie żywią się suchą trawą oraz korą młodych drzew, czego w lesie zawsze jest pod dostatkiem. Pewnego razu Filip skakał po drzewach i patrzył w dół, szukając grzybów. Wiadomo, nie tylko grzybów, gdyż cały czas pamiętał o Kuźmie. Wskoczywszy na kolejne drzewo, wiewiórka uderzyła się głową o coś miękkiego. To coś najpierw krzyknęło „Ojej!”, a potem uderzyło zwierzaka czymś twardym po głowie i zaczęło narzekać:
    - Biegają tu wszyscy, omal mnie nie zrzuciłeś z gałęzi! – była to wrona Klara.
    - Dlaczego przez cały czas patrzysz na dół? – zapytała wiewiórka.
    - Bo ja... przecież... szukam grzybów – odpowiedział Filip.
    - Grzybów? – uśmiechnęła się wrona. – Czy przypadkiem nie szarych, z długimi uszami i krótkim ogonem?
    - Skąd wiesz? – jeszcze bardziej zmieszało się zwierzątko.
    - Wiem o wszystkim, co się dzieje w lesie – dumnie odpowiedziała Klara.
    - Więc może wiesz, gdzie mogę znaleźć Kuźmę?
    - Może i wiem – odparła.
    - A może wiesz, jak możemy się zaprzyjaźnić? – z nieśmiałą nadzieją zapytał zwierzak.
    - Cóż byście robili bez starej Klary. Poczekaj tu na mnie, zaraz wracam – powiedziała wrona i poleciała do lasu.
    Na skraju lasu pod wielkim krzakiem malin drzemał zmęczony zajączek.
    - Popatrzcie na niego, śpi sobie – krakała nad jego głową Klara, usiadłszy na krzaku.
    - On tu sobie odpoczywa, a wiewiórka mi omal głowy nie oderwała.
    - Jaka wiewiórka? – obudził się z powodu hałasu Kuźmek.
    - Biegnij za mną, będę was uczyła przyjaźni – powiedziała wrona i poleciała do drzewa, gdzie zostawiła wiewiórkę.
    - Filuś! – zawołał rozradowany Kuźma, gdy przybiegł do drzewa, gdzie czekało zwierzątko.
    - Kuźmek! Tak się cieszę, że znów cię widzę! – odpowiedział mu Filip.
    - Słuchajcie mnie uważnie – surowo przykazała Klara. – Ty, zajączku, będziesz szukał grzybów i nosił je wiewiórce, niech układa je do suszenia na drzewie. Ty zaś, Filipie, będziesz pomagał Kuźmie, ponieważ z góry lepiej widać.
    - I to wszystko? – zdziwił się Filip.
    - A gdzie przyjaźń? – zapytał zajączek.
    - Róbcie to, co wam każę – powtórzyła wrona i usiadła wyżej, aby ich obserwować.
    Co się wtedy zaczęło! Kuźmek lata po lesie, pod każdym krzakiem sprawdza, najlepszych grzybów szuka. Filip zaś skacze po drzewach i podpowiada: „Tam pod krzakiem, zobacz, borowik, nieś go tutaj. Dzięki wielkie. A tu jeszcze jeden”. Tak pracowali razem aż do wieczora, zmęczyli się i usiedli odpocząć.
    - Teraz fajnie by było zjeść obiad – powiedział Filuś.
    - I zarazem kolację – zgodził się Kuźmek. Przez chwilę odpocznę i pójdę jeść trawę, kapusta już się skończyła.
    - Zostań tu, to cię poczęstuję – powiedział Filip i rzucił na dół dużą garść suszonej kapusty zajęczej.
    - Skąd ją masz, przecież wiewiórki tego nie jedzą? – zdziwił się zając.
    - Wiedziałem, że kiedyś znów się spotkamy i zaprzyjaźnimy – wytłumaczył Filip.
    Siedzą więc razem – jeden gryzie orzech, drugi je kapustę. Popatrzyła na nich mądra Klara, podniosła do góry prawe skrzydło i powiedziała:
    - To zupełnie nieważne, że jesteście różni. Wasza wzajemna pomoc i troska to jest prawdziwa przyjaźń.

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
green
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  336

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.