GRODNO
Sobota,
13 kwietnia
2024 roku
 

Nagrzać się pod skrzydłem łaski Bożej

Na skrzyżowaniu

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Grudzień. Zima. Niebawem Boże Narodzenie! Wigilia, kutia, łamanie się opłatkiem, słodkie prezenty. Jak szybko mija czas!
   Za ten czas można zdążyć zrobić dużo pożytecznych i dobrych spraw. Dlatego, że w duszy jest pokój, i, mam nadzieję, odwaga w sercu człowieka wierzącego. No i dobry humor. Już dawno odpowiedziałam na pytanie, które można usłyszeć wszędzie: co to jest szczęście? Szczęście – to umiejętność być wdzięczny.
   Cóż, kroczymy dalej z Bogiem!

  Cytat z Pisma Świętego: "Miłość Chrystusa przynagla nas"
(2 Кor 5, 14).
    Niechaj ten cytat będzie dla nas natchnieniem. Co może być bardziej przyjemne od tego, gdy ktoś przytula cię do siebie. A jeśli to robi sam Pan Jezus! Bez wątpienia, po ciele przebiegną ciarki zadowolenia.
    Do tego, aby Chrystus towarzyszył przez życie nam, a my – Jemu, potrzebny jest stały kontakt duszy z Bogiem.
    Dlatego spróbujemy wyznaczyć plan godnego chrześcijanina na grudzień 2011 roku.

   Cel miesiąca: właściwe rozstawienie priorytetów

    Spotykam się z różnymi ludźmi. I znani mądrzy ludzie często mówią: "Zdążyć można wszystko, jeśli właściwie rozstawić priorytety. W jaki sposób?
   Na początku należy wziąć się za sprawy najważniejsze, potem – za drobne, które mogą zaczekać. W takim przypadku będziesz z siebie dumny i nie będzie ci wstyd, że czegoś nie zdążyłeś.
   Pamiętam, jak w trzeciej klasie moja pierwsza nauczycielka poprosiła podnieść ręce tych uczni, którzy najpierw odrabiają łatwiejsze zadania, a dopiero potem – trudniejsze. Prawie wszyscy podnieśli ręce do góry. Ja również. Mimo, iż tak nie robiłam, ale uważałam, że większość uczniów robi dobrze. Potem nauczycielka poprosiła podnieść ręce tych, kto najpierw odrabia trudne zadania, i tylko potem – łatwe. Odezwało się jeden – dwóch uczniów. Zabrzmiał werdykt: zawsze zaczynajcie od zadań najtrudniejszych.
   Ten przypadek nauczył mnie iść na przekór większości, kiedy jesteś czegoś pewny lub uważasz inaczej. Ponieważ większość niekoniecznie ma rację. Lecz cel miesiąca jest zawsze aktualny. Dlatego będziemy segregować główne rzeczy od tych, które mogą zaczekać. To jest ważne. I wtedy na pewno na wszystko starczy czasu.

   Osoba miesiąca: Święty Mikołaj

    Świętego Mikołaja znają wszystkie dzieci. Uważają bowiem, że to właśnie on 6 grudnia każdego roku przynosi im słodycze.
   Mikołaj urodził się około 270 r. w Turcji. Służył Bogu. Był biskupem Miry. Kiedy stanęło pytanie o prześladowaniu chrześcijan, Mikołaja wsadzili do więzienia na 8 lat! Po wyjściu z więzienia kontynuował głoszenie Ewangelii.
   Największą sławę Świętemu przyniosły jego niezwykłe dobroć i gotowość zawsze przyjść z pomocą bliźnim. Podrzucał monety i jedzenie do butów osób biednych i dzieci. Stąd rozpowszechniła się tradycja wywieszania na ulicy skarpetek lub wystawiania butów, aby św. Mikołaj coś do nich włożył. Św. Mikołaj jest także patronem ludzi niesprawiedliwie ukaranych. A pewnej dziewczynie, na przykład, pomógł wyjść za mąż, dając pieniądze na posag.
   Św. Mikołaj zmarł 6 grudnia 346 roku. Na znak pamięci o nim w X wieku w tym dniu w soborze w Kolonii dzieci, które przychodziły na zajęcia religii, zaczęto częstować słodyczami. I częstują do dziś. Także i u nas. Taka oto długa i ciekawa historia.
   
   Przedmiot rozważań miesiąca: Adwent

    Co symbolizują cztery świeczki przy ołtarzu? Jak powinna czuć się osoba wierząca, znajdując się w kościele w okresie Adwentu? Co należy postanowić? Czy koniecznie chodzić na Msze św. roratnie? I czy ty osobiście jesteś gotowy do duchowego samodoskonalenia się podczas Adwentu?
   
   Sprawa miesiąca: uśmiechnąć się do niepowodzenia

    A dlaczego nie? Pamiętajmy, wszystko w naszym życiu jest od Boga. I prezenty, i kary. Za rzeczy złe trzeba zapłacić. Jednego razu w skrzyni można znaleźć duży prezent, innym razem – mały. A kiedyś skrzynka w ogóle będzie pusta. I każda taka "pusta skrzynka" jest Bożym uprzedzeniem.
    Mam propozycję: należy się uśmiechnąć do niepowodzenia i podziękować za lekcję, a potem ze wszystkich sił przystąpić do poprawy swoich błędów. Razem z pustą skrzynką. W biegu nazbierać do niej dobrych uczynków. Po czym będziecie się uśmiechać razem z Bogiem. Nie uwierzycie! Kiedy przygotowywałam ten materiał, komputer się "zawiesił" i wyłączył. Nic się nie zachowało, a do napisania pozostawała tylko rubryka o św. Mikołaju (czytajcie dalej). I... spróbowałam się uśmiechnąć. Szczerze powiem, to jest dość trudne, ale chyba tak trzeba było. Zaczęłam od nowa. Tak chce Bóg. A może On chce, abym o czymś zapomniała?
   
   Książka miesiąca: "90 minut w niebie", Don Piper

    Nie jest tajemnicą, że książki trafiają mi do rąk nie przez przypadek.
   Szłam na konferencję prasową, miałam kilka chwil wolnego czasu. Weszłam do księgarni, aby zobaczyć ciekawe książki. Ręka pociągnęła się do półki, skąd wyciągnęłam książkę "90 minut w niebie", Dona Pipera. Taka jest historia wyboru książki miesiąca.
   W 1989 r. Don Piper miał wypadek samochodowy. Zmarł na miejscu. Nie miał tętna, dlatego lekarze zarejestrowali śmierć. Ciało nakryli brezentem i zaczęli ratować innych rannych. W ten sposób Don leżał półtorej godziny, aż przyszedł kapłan i zaczął za niego się modlić. Ze świadectwa pastora wynika, że w sercu usłyszał głos Boga: "Musisz za niego się modlić". Mimo, iż lekarze powiedzieli kapłanowi, że ów człowiek jest martwy, kontynuował modlitwę. Kiedy kończył modlitwę hymnem "Jak cudowny jest przyjaciel Jezus", Don... zaczął podśpiewywać kapłanowi.
   Nie do wiary! Nie tak dawno mężczyzna słyszał niebiańską muzykę, "święty szum skrzydeł", widział swoich bliskich zmarłych, a teraz znowu jest na tej ziemi. W jakim celu? To pytanie Don powtarzał niejednokrotnie. Wszystko zrozumiał później.
   O szczegółach czytajcie w książce "90 minut w niebie" Dona Pipera.
   
   Piosenka miesiąca: "Panie" , Maks Fadiejew

    rosyjski producent i kompozytor Maks Fadiejew zapalił na muzycznym horyzoncie dużo gwiazd, których głos brzmi w telefonach, w radiu, na antenie. Piosenkarzy i piosenkarki, grupy i zespoły muzyczne. Ale sam Maks Fadiejew, jak się okazało, również śpiewa. Nazwa jednej z jego piosenek brzmi: "Panie".
    Dżezowe melodie. Elementy bluesa.
    Powiem szczerze, aby zrozumieć sens piosenki, musiałam posłuchać jej kilka razy. Do słuchania zmuszała muzyka: współczesna, dynamiczna. Taka, jaką lubi młodzież. Jednak, sens piosenki zrozumiałam. Człowiek stoi na kolanach przed krzyżem, a z jego duszy donosi się krzyk: "Panie, nie milcz, przecież możesz...".

   Przyjaciele, nie chorujcie i ubierajcie się cieplej! I wszystko będzie dobrze.

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

 
violet
Obchodzimy imieniny:
Do końca roku pozostało dni:  263

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.