GRODNO
Niedziela,
05 lutego
2023 roku
 

Wierność Chrystusa – wierność kapłana

Życie Kościoła

Wielki Czwartek
«Bez księdza śmierć i męka Naszego Pana nie służyłaby do niczego. To ksiądz kontynuuje na ziemi dzieło zbawienia...
    Ksiądz ma klucze do skarbów niebieskich: to on otwiera bramę, on jest ekonomem dobrego Boga, zarządcą Jego dóbr... Ksiądz nie jest kapłanem dla siebie, jest nim dla was»
Św. Jan Maria Vianey

Współczesna epoka postmodernizmu, w której białoruskie społeczeństwo zanurzyło się po kilkudziesięcioletnim panowaniu sowieckiego systemu, staje się poważnym wyzwaniem zarówno dla zwykłych wiernych, jak i dla kapłanów. Ubiegłe stulecie uzależniło takie słowa jak „prawda”, „miłość”, „dobro”, „zło” od koniunktury społecznych procesów, woli polityków i wymogów konsumentów. Wypierając Bożą Prawdę z ludzkiej świadomości, ideolodzy „świata bez Boga” proponowali w jej miejsce prawdę na zamówienie. Eksperymenty nad społeczną świadomością powołały do życia człowieka postmodernizmu, który już nikomu nie ufa, we wszystko wątpi, gubi się w oceanie kuszących propozycji. Właśnie z takim człowiekiem ma do czynienia współczesny Kościół i kapłan. Co znaczy być kapłanem w epoce postmodernizmu? Jakiego kapłana potrzebuje Kościół Chrystusowy w postsowieckim społeczeństwie?
Papież Benedykt XVI sprowadził wszystkie pytania o współczesne kapłaństwo do jednego wyrazu: wierność. Słowa „Wierność Chrystusa – wierność kapłana” papież ogłosił hasłem bieżącego Roku Kapłaństwa. Niezwykła ważność wołania papieża o wierność staje się zrozumiała, jeżeli się przyjrzeć światu, w którym żyjemy i w którym pełnią swą doniosłą rolę kapłani Kościoła XXI wieku.
    Chwiejność i zmienność - te antypody wierności stają się swoistym hasłem współczesnej epoki. Niepohamowany rozwój techniki i materialnych warunków życia porywa ludzi w takim stopniu, iż prawie nie zostaje czasu na życie duchowe. Pokusy postępu materialnego, doskonalenia tego, co zewnętrzne, chęć nadążyć za coraz szybszymi innowacjami stawiają człowieka przed paradoksem własnej degradacji.
    W jakimżeż stopniu diametralnie przeciwległym wygląda życie duchowe, które jest nieuchwytne dla konsumpcyjnej efektowności, nie obiecuje natychmiastowych wyników, lecz wymaga siły woli, pracy rozumu, powstrzymywania emocji. Duchowość jest nie dla słabych. Czyż nie z tego powodu w osłabionych konsumpcją społeczeństwach Zachodu można spotkać niechęć do poważnego chrześcijaństwa i modę na antyklerykalizm? Wierny swemu powołaniu kapłan staje się wyzwaniem dla tego społeczeństwa, za zewnętrznym przepychem którego krzyczy ubóstwo i brak woli duszy.
   Ilościowy kryzys kapłanów w niektórych państwach nie jest kryzysem Kościoła. Jest to duchowy kryzys społeczeństwa. Pan Bóg nie ma problemu z powołaniami. On nie przestaje nawoływać wszystkich wiernych do świętości, powołując niektórych z nich do służby kapłańskiej. Problem jest ze strony człowieka. Usłyszy powołany głos Chrystusa czy nie – to pytanie o to, czy człowiek w ogóle umie słuchać, a jeżeli tak, to kogo on słucha? Kapłaństwo zaczyna się od duchowego i psychicznego zdrowia człowieka. Nauczyć się słuchać i słuchać Boga – oto pierwsze wyzwanie zarówno dla przyszłego, jak i obecnego kapłana, którym głos Boga przez cały czas próbują zagłuszyć głosy świata doczesnego.
   Umiejętność kapłana słuchać ma swe wymiary: pionowy i poziomy. Pionowość życia chrześcijańskiego jest sprowadzana do stosunków między wierzącymi i Bogiem. Umiejętność słuchania Boga jest fundamentalną potrzebą i warunkiem wiary. Nie ma wiary bez słuchania, które szuka Głosu Ojca w modlitwie i Piśmie Świętym. Nie przez przypadek każdy kapłan bierze na siebie obowiązek codziennej celebracji Liturgii Godzin (Brewiarz), w której słuchanie Boga splata modlitwę ze Słowem Pisma. Czas, jaki poświęca kapłan na słuchanie Głosu Tego, Kto go powołał, staje się czasem oświecenia perspektywy, wytłumaczenia sensu wybranej drogi, czasem nauki, jak i którędy iść dalej. Wierność modlitwie staje się w służbie kapłańskiej absolutnym warunkiem jej funkcjonowania. Bardzo ważnym jest, by wierni wspomagali kapłana w modlitwie, wyzwalając go od niekoniecznych zajęć i dając tym samym czas na kontakt z Bogiem – Źródłem duchowej mocy i mądrości.
   Kapłaństwa nie można wyobrazić bez wymiaru poziomego. Jest to poziom stosunków pomiędzy wiernymi a kapłanem. Poziomość kapłaństwa wyrażana jest przede wszystkim w umiejętności słuchać głosu duszy tych, do kogo Pan Bóg powołał. Nie ma możliwości dopomóc temu, kogo nie znasz i nie słyszysz. Lecz jakby kapłan się nie starał, nie będzie w stanie pomóc temu wierzącemu, który nie potrafi na tę pomoc się otworzyć. Każde stosunki stają się pełnowartościowe dopiero wtedy, kiedy jest wzajemna więź. Tą wzajemną więzią, umiejętnością i mówienia, i słuchania, są stosunki zarówno z Panem Bogiem, jak i z każdą osobą.
    Wydaje się, że niepojętość Bożej Miłości do człowieka najbardziej przejawiła się w tym, że On postanowił zbawić człowieka przez człowieka. Najbardziej jaskrawo to się wyraża w świętych sakramentach. Kapłaństwo jest powołaniem do udziału w najbardziej intymnej sferze stosunków pomiędzy Bogiem i człowiekiem: sakramentalnym działaniu łaski Pana w duszy wierzącego. Być nie tylko świadkiem, lecz i bezpośrednim darczyńcą Bożej łaski w każdym sakramencie – oto najbardziej ważne i odpowiedzialne zadanie dla księdza. Żąden wierzący nie może zastąpić kapłana, przez którego Bóg odpuszcza grzechy, przychodzi w Komunii św., oświeca chorych. Nigdzie indziej kapłan nie odczuwa w takim stopniu swej małości i służebności, jak przy odprawianiu sakramentów, kiedy to działa Bóg, a on sam tylko służy, rozdaje, pomaga, jest świadkiem Zbawienia.
    O kapłaństwie, jak i o każdym darze Boga, można mówić bez końca. Jednak nie ulega wątpliwości to, że nim bardziej chory jest nasz świat, tym pilniej potrzebuje on darczyńców Uzdrowienia. I nim w większym stopniu ludzie ulegają pokusie propagandy konsumpcji i bezduchowości, tym bardziej ich dusze pragną wyraźnego punktu orientacyjnego i konkretnych przykładów życia. Współczesny Kościół potrzebuje kapłana - człowieka wiernego Chrystusowi i Jego powołaniu. Być we współczesnym świecie wiernym i niezłomnym księdzem - to niełatwe zadanie. Jednak w morzu antywartości nawet najmniejsza wartość nabiera jeszcze większej wagi. Dlatego w naszych czasach tak potrzebna jest w Kościele solidarność każdego wiernego z każdym kapłanem. Ksiądz, jako szczególny uczestnik dzieła Zbawienia, staje się obiektem napadu wrogów Boga i człowieka. Dlatego każdy wybraniec Pana potrzebuje stałego wsparcia modlitwą, słowem i czynem. Zadaniem każdego wierzącego jest wspierać tego, kto mimo swych ludzkich słabości sprowadza Niebo na ziemię i otwiera przed każdym bramy Raju.
    Nadchodzący Wielki Czwartek – dzień ustanowienia sakramentu Kapłaństwa – jest cudowną okazją, żeby podziękować Panu Bogu za ten bezcenny dar dla Kościoła. Warto szczególnie w tym dniu wyrazić wdzięczność każdemu księdzu za to, że on, mimo swej ludzkiej słabości, nie bał się odpowiedzieć głosowi Bożego powołania i wiernie kroczy wybraną drogą.

Numer aktualny

 

Kalendarz 2022

Kalendarz
«Słowo Życia»
na rok 2022

Kalendarz liturgiczny

red
Obchodzimy imieniny:
Dziś wspominamy zmarłych kapłanów:
Do końca roku pozostało dni:  330

Czekamy na Wasze wsparcie

skarbonkaDrodzy Czytelnicy!
Prosimy Was o pomoc w głoszeniu Dobrej Nowiny. Czekamy na Wasze listy, artykuły, zdjęcia i wsparcie finansowe gazety. Jako jedna rodzina "Słowo Życia" pragniemy nieść słowo Boże, mówić o Chrystusie i Kościele co raz większemu gronu ludzi na Białorusi oraz poza jej granicami.