Jak pomóc człowiekowi, który trafił do sekty?

 |  кс. Павел Салабуда  |  Dopomóc dobrą radą
Chciałbym od razu na początku powiedzieć, że traktuję sektę jako uzależnienie. Człowiek trafiając do sekty traci wewnętrzną wolność, zakłada różne maski uwikłań religijnych, z których już sam nie da rady wyjść, a więc potrzebuje pomocy. Czasem wystarczy wsparcie kogoś bliskiego, ale najczęściej sytuacje są tak trudne, że potrzebna jest pomoc specjalisty.
Człowiek, który dostał się do sekty – a badania pokazują, że najczęściej są to ludzie młodzi – sam nie będzie prosił o pomoc. Jego bliscy, którzy zauważyli dziwne zmiany w zachowaniu takiej osoby, mogą to zasygnalizować. Nie ma różnicy, jaką nazwę ma sekta: każda z nich odbiera człowiekowi wewnętrzną wolność, a czasem nawet rozum. Dlatego, aby powrócić do normalnego życia, człowiek musi ponownie znaleźć wolność i zdolność myślenia.
    Każda sekta stosuje swoje metody werbowania i trzeba być bardzo uważnym na to, kto i co nam proponuje. Naprzykład znane są takie metody jak chodzenie od domu do domu w poszukiwaniu osób samotnych, chorych czy zrozpaczonych, organizowanie wszelkiego rodzaju obozów rekreacyjnych czy działalności charytatywnej. Należy pamiętać, że sekta wymaga podporządkowania, bowiem zaczyna decydować o wszystkich aspektach życia swoich członków, a także stosuje takie metody jak dezinformacja i kamuflaż.
      Ks. Paweł Sołobuda,
   psycholog    Pomoc osobie, która trafiła do sekty, jest bardzo trudna i wymaga dużego wysiłku i cierpliwości. Dobrze, jeśli cała rodzina dołącza do takiej pomocy. Przede wszystkim warto pamiętać i wypróbować następujące kroki:
    1. Nie wolno wpadać w panikę. Każde działanie musi być przemyślane, ponieważ emocje w takiej sytuacji mogą tylko przeszkodzić.
    2. Członkowie rodziny powinni mieć ciepłe relacje i stały kontakt. Warto dużo rozmawiać i spędzać czas razem, na przykład planując wspólne wakacje, różne wydarzenia. Osoba, która znalazła się w sekcie, nie powinna zamykać się w sobie.
    3. Można utworzyć specjalną grupę osób, z którymi dana osoba miała dobre kontakty przed dołączeniem do sekty (na przykład rodzice, znajomi, bliscy przyjaciele, nauczyciel itp.).
    4. Nie atakować takich osób, lecz wręcz przeciwnie okazywać serdeczność, zainteresowanie. Częściej mówić o swojej miłości do tej osoby.
    5. Spróbować zrozumieć sytuację i znaleźć powody, dla których ta osoba znalazła się w tej grupie. Należy zbierać informacje.
    6. Warto zachęcić osobę do zastanowienia się nad swoim zachowaniem, spróbować również odwołać się do więzi, które was łączą, przypomnieć szczęśliwe wydarzenia, których wcześniej doświadczyliście razem.
    7. Jeżeli powyższe metody nie będą miały skutku, warto zwrócić się do fachowej pomocy np. księdza czy do psychologa.
    Niestety na Białorusi nie ma wyspecjalizowanych ośrodków pomocy dla takich osób lub ich krewnych, ale warto spróbować na początku porozmawiać ze swoim proboszczem, który już pokieruje całą tą sprawą.
    Byłoby wspaniale, gdyby po przeczytaniu tego artykułu znaleźli się ludzie, którzy już doświadczyli podobnego problemu i wyszli z niego, i którzy zechcieliby współpracować, by stworzyć pewnego rodzaju zespół pomocy wszystkim tym, którzy teraz należą do sekt.
    Proszę o kontakt z redakcją gazety, która już mnie poinformuje. Pamiętajmy, że sekt jest wiele, a ich działania są bardzo szkodliwe.

Słowo Życia:  gazeta religijno - informacyjna Diecezji Grodzieńskiej; rok założenia 1997.
Założyciel: Grodzieńska Diecezja Rzymsko-Katolicka; Wydawca: Kuria Diecezji Grodzieńskiej;
Adres: Grodno 230025, ul. K. Marksa 4, tel. (+375) 152 75-64-38; e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Redaktor naczelny ks. Jerzy Marcinowicz. Red. techniczny Jerzy Ławysz
Wersja Internetowa: Alexander Ławysz, Andrzej Miskiewicz

© All rights reserved.
Admining, migration, project and design site - Andrei Miskevich /Jan_Dax/
Back to Top